facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Wojna fanów Paktofoniki - jednak zabrakło paktu przy dźwiękach głośnika

Wojna fanów Paktofoniki - jednak zabrakło paktu przy dźwiękach głośnika

Dyskusja w sieci nie ustaje. Internauci licytują się kto jest większym fanem PFK.

MB @ 03.10.2012

Magik w swoim najpopularniejszym utworze „Jesteś Bogiemrapował: "Wiesz co mnie boli... że w głowach się pierdoli". Czy fani Paktofoniki także mają taki problem?

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Jestem Bogiem”, filmowa produkcja roku, pobudziła internautów do dyskusji na temat tego, kto może nazywać się fanem PFK, a kto nie. Do tej pory nie sądziłam, że należy posiadać licencje na bycie fanem, ale najwidoczniej tak jest.

Film opowiada historię Paktofoniki, legendy śląskiego hip-hopu. O filmie słyszeli już chyba wszyscy, a z całą pewnością młodsze pokolenie, które Paktofoniki z czasów ich działalności znać jednak nie mogło. Sukces jednak nie dziwi – promocja filmu jest godna podziwu. Dowód? W dniu premiery przed kinami ustawiały się kolejki. Przedział wieku? Różny, jednak w przeważającej części byli to nastolatkowie.

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

„To ja jestem fanem, bo PFK znałem przed filmem”

Film sprzedaje się jak świeże bułeczki, a w sieci wrze. Bynajmniej nie dlatego, że produkcja jest tak dobra. Dyskusja, a raczej pyskówka internautów, skupia się na czymś zupełnie innym – kto jest prawdziwym fanem PFK, a kto nie. A nawet – kto nim być nie może. O co chodzi?

Przeczytaj także: Fokus na celowniku: "Jesteś komercyjną dziwką, jak ci nie wstyd, ty turbohipokryto"

Nastpnym razem doceniajcie ludzi gdy sa na tym swiecie a nie, teraz ciagle w swoim otoczeniu ktos nawija text maga i to mnie wkurwia.Dopiero po premierze filmu wiele osób zwróciło uwagę na twórczość PFK i nie ma w tym nic niezwykłego. Film miał być hołdem dla legendy i tak się stało. Jednak nie wszystkim taki obrót sprawy się podoba.

Odezwali się samozwańczy „prawdziwi fani PFK” czyli ci, którzy jak deklarują, znali zespół przed premierą filmu. Za ich sprawą niemal pod każdym utworem PFK na YouTube internauci przekrzykują się, kto jest większym fanem. W niewybredny sposób uświadamiają sobie nawzajem, który z nich ma prawo do słuchania PFK. Co za bzdura! Było do przewidzenia, że ilość wyświetleń teledysku "Jesteś Bogiem" po premierze filmu wzrośnie – przybyło ich aż 2 miliony od premiery filmu i nie ma się czemu dziwić, to reakcja na ogromną popularność filmu. Niestety, komentarzy także przybywa w zastraszającym tempie. Poniżej kilka przykładów.

Przeczytaj także: Nasz bloger, profesor Tadeusz Sławek i inni w specjalnym projekcie na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Posłuchajcie!

„Teraz każdy nawija text Maga”

„Ja pamiętam te czasy kiedy pfk było na kasetach, a teraz mi wielcy fani się zrobili bo film powstał, ja się pytam czemu was nie było wcześniej ;)? Pozdrawiam rocznik 1989 i niżej bo reszta tego nie pamięta”

Przeczytaj także: „Tylko pojebaniec mógłby napisać taki tekst!”. Jak wygląda horror rap po polsku

„Tacy z was fani (…) teraz ten film i ktos kto zobaczyl reklame filmu i slucha pfk od paru dni uwaza sie za fana. Nastepnym razem doceniajcie ludzi gdy sa na tym swiecie a nie, teraz ciagle w swoim otoczeniu ktos nawija text maga i to mnie wkurwia.”

„Ale najebało fanów PFK sam rapu nie słucham ale jak widzę ile pseudo fanów niszczy przyjemność z słuchania tej muzyki prawdziwym fanom i ludziom którzy kochają tą muzykę nie ze względu na modę to aż przykre się robi”

Przeczytaj także: Terroryści be-bopu przyjadą do Katowic!

Ja pamiętam te czasy kiedy pfk było na kasetach, a teraz mi wielcy fani się zrobili bo film powstał
Wynika z tego, że nie wolno nam słuchać muzyki, jeśli lubi ją już ktoś inny. W innym wypadku odbieramy tej osobie całą przyjemność ze słuchania. Jak widać roszczenia do twórczości PFK są kompletnie pozbawione sensu. Ci, którzy krzyczą najgłośniej, nazywają się prawdziwymi fanami – czy nimi naprawdę są? Ludzie którzy słuchają PFK od lat, powinni się cieszyć, że akcje zespołu idą w górę – byłoby to w pełni zasadne. Obserwujemy dokładnie odwrotną sytuację. Oburzenie jest bezpodstawne, a zjawisko dziwnej zazdrości, które towarzyszy komentatorom, nie da się łatwo wytłumaczyć, bo czym nowi fani szkodzą pozostałym?

Pseudofani są jak chwile ulotne

Przeczytaj także: Muzyka spod znaku kawy, papierosów i Mysłowic

Staram się zrozumieć oburzenie fanów PFK. Ich zdaniem moda na śląską legendę hip-hopu jest ulotna, ostatecznie wszyscy „chwilowi” pseudofani zapomną o Magiku i to wywołuje najwięcej kontrowersji. O ile oni wierni byli PFK od samego początku, tak teraz wielki „bum” na Magika jest dla nich żałosną próbą „szpanowania”.

Nie warto jednak odbierać szansy na poznanie PFK młodszemu pokoleniu, które dziś dowiedzieć się może o nich jedynie z kinowego ekranu i z teledysków na YouTube. Ostatecznie hip-hop chyba powinien łączyć, a nie dzielić.

GALERIA Śląska scena muzyczna filmuje się na wzór berlińskiej

PS. Komentarze wykorzystane w tekście zostały umieszczone na YouTube pod filmem "Jesteś Bogiem" (bez cenzury). W komentarzach zachowano oryginalną pisownię.