facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Wojenka katolików z ateistami... na billboardy

Wojenka katolików z ateistami... na billboardy

Ateiści, przekonani o tym, że w Polsce są dyskryminowani postanowili ze swoim brakiem wiary wyjść na ulicę. Przeciwko ich kampanii już jednak powstaje billboard z napisem „Jezus Cię kocha”.

MB @ 10.01.2013

Ateistyczna kampania billboardowa, organizowana przez Fundację Wolność od Religii, pojawiła się w Polsce kilka miesięcy temu. Zaczęło się od Facebooka. To w sieci właśnie zaczął krążyć taki apel: Jeżeli chciałbyś zobaczyć ateistyczny billboard np. vis a vis własnego okna zostań jego fundatorem! Jeżeli wpłacisz na konto kampanii 300,00 zł. i wskażesz lokalizację - my dołożymy wszelkich starań aby zrealizować Twoje oczekiwania.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

W Katowicach pojawił się już pierwszy ateistyczny billboard z napisem: „Nie wierzysz w Boga nie jesteś sam”. Ateiści popierający kampanię chcą, aby w polskich miastach pojawiało się ich jak najwięcej. Dlaczego? Bo ich zdaniem są w kraju dyskryminowani. Chodzi o to, że nie podoba im się zależność człowiek dobry – człowiek wierzący, która ich zdaniem wciąż się w Polsce lansowana. Przez to oni, którzy nie identyfikują się z kościołem katolickim są postrzegani jako ci, siłą rzeczy, gorsi i źli. Nie wiadomo o co chodzi? No tak, a jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze, więc ateiści billboardami chcą też zaprotestować przeciwko finansowaniu z budżetu państwa Kościoła oraz uczeniu religii katolickiej w publicznych przedszkolach i szkołach.

Jak tylko akcja ateistyczna zaczęła przybierać na sile, katolicy nie zostali w tyle. Oni także postanowili zrobić sobie billboard, tylko że tym razem z napisem Jezus Tęskni za Tobą. Włączyć się w dzieło billboardowej ewangelizacji może każdy, wystarczy, że zarejestruje się na stronie www.wyrazto.pl i poprze inicjatywę. Hasło reklamowe wydaje się być jednak, w świetle całej sytuacji, skierowane głównie do niewiernych ateistów - tęsknię za Tobą, pomimo że twierdzisz, że mnie nie ma.

Przeczytaj także: "Nie dziwi mnie spadająca liczba wierzących i praktykujących"

Tak czy inaczej cicha jak dotąd wojenka przybrała oficjalne i bardzo publiczne oblicze. Czy jednak naprawdę ten spór musi się rozgrywać na takim formacie? Ateiści muszą być ludźmi głębokiej wiary i nadziei, skoro wierzą, że ich billboardy zmienią cokolwiek w mentalności katolików. Katolicy jak widać, też wierzą w niemożliwe.