facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Uwaga na oszustów na Śląsku! Znów nabierają “na prąd”

Uwaga na oszustów na Śląsku! Znów nabierają “na prąd”

Domokrążcy proponują tańsze rachunki za prąd. Taniej nie będzie, to oszustwo odpowiadają energetycy.

JT @ 26.10.2012

Nie tak dawno, głośno było o aferze związanej z wezwaniami do zapłaty od Tauron Polska Energia, które klienci znajdowali w skrzynkach pocztowych. Wszystko to okazało się mistyfikacją i oszustwem. Obecnie w Internecie huczy na temat firmy z Radomia, która ma oferować potencjalnym klientom tańsze rachunki za prąd. Nawet o 40 złotych. Umowa dotyczy jednak tylko sprzedaży energii elektrycznej, a nie jej dystrybucji. To oznacza, że tak naprawdę zapłacimy dwa razy więcej, bo oprócz faktur za rzeczywiste zużycie prądu musimy jeszcze zapłacić dotychczasowemu operatorowi za jego dostarczenie.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Wczoraj mieszkańców bloku przy ulicy Grunwaldzkiej w Katowicach odwiedził pan, przedstawiający się jako “pracownik energetyki”. - Przyszedł pan w garniturze, z wielką wywieszką na szyi i mówił, że trzeba podpisać aneks w sprawie dostaw prąd - mówi jeden z lokatorów przy ulicy Grunwaldzkiej w Katowicach.

Przyszedł koło godziny 14:00, zapukał do kilku mieszkań. - Mówił, że od nowego roku prąd będzie tańszy i musimy podpisać aneks - mówi drugi z lokatorów. - Nie wpuściłem, bo przecież ostatnio było głośno o tym w wiadomościach - dodaje.

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

- W pewnym momencie na drugim piętrze było słychać kłótnię, ten ktoś chyba bardzo chciał wejść do mieszkania, ale właściciel odgrażał się, że zadzwoni po policję. Wtedy ten oszust uciekł - relacjonuje jedna z lokatorek bloku.

Prąd za 19 złotych? To niemożliwe

GALERIA Tutaj mogło się bawić tylko odpowiednie towarzystwo. Historia kultowej kawiarni z ulicy Warszawskiej.

Sprzedawca obiecywał rachunek za energię w kwocie 19 złotych na miesiąc. Tauron zdecydowanie zaprzecza, jakoby ich przedstawiciele mieli proponować swoim klientom zmiany w umowach.

- Pracownicy firmy Tauron Polska Energia nie prowadzą sprzedaży door-to-door - mówi Magdalena Rusinek, rzecznik prasowy grupy Tauron. Co to oznacza? - Żaden nasz pracownik nie ma przy sobie żadnych umów, które miałby wręczać naszym klientom do podpisania. Jedyne do czego tacy pracownicy są upoważnieni to odczytywanie liczników - mówi Rusinek.

GALERIA Dziewiczą ziemię ratują filmami porno

Jak mówi rzecznik Taurona, to działania nieuczciwej konkurencji. - W ostatnim czasie odnotowujemy nasilenie takich zabiegów. Różni ludzie, podający się za naszych pracowników, straszą klientów odcięciem prądu, jeśli nie podpiszą fałszywej umowy, a także oferują tańsze stawki za prąd - mówi Rusinek. Tauron mówi wprost: Nawet jeśli stawki za prąd miałyby się zmienić to nikt do nas z umową nie przyjdzie. Absolutnie nie powinniśmy niczego podpisywać.