facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Śląska scena muzyczna filmuje się na wzór berlińskiej

Śląska scena muzyczna filmuje się na wzór berlińskiej

Wideo sesje z muzykami to codzienność w Berlinie, Australii czy Wielkiej Brytanii. Na Śląsku pomysł dopiero raczkuje. Czy się przyjmie?

Jacek Tomaszewski @ 29.11.2012

O co tak naprawdę chodzi? O krótkie filmiki, często kręcone w nietypowych miejscach, które mają pokazywać spontaniczne, akustyczne wykonanie piosenki. Pomysł przeniesienia tego na rodzimy grunt zrodził się w głowie Hanny Baron podczas przeglądania na YouTubie podobnych „videosesji” z Niemiec, Australii czy Anglii. - Na portalu YouTube sporo jest kanałów o tej tematyce, gdzie są różnorodne motywy przewodnie. Jest Balkony tv (z Australii), gdzie motywem jest balkon, na którym występują muzycy, z kolei Berlin Sessions nagrywają artystów z Niemiec, Mahogany Sessions to pierwsza inspiracja, tam pojawiają się wyjątkowi artyści z różnych stron, głównie związani z Wielką Brytanią. My za cel obraliśmy sobie śląską scenę muzyczną - mówi Hanna Baron, jedna z pomysłodawczyń projektu.

REKLAMA Wirtualizacja IT z SANSEC Poland!

Jak mówi Hanna moda na wideo sesje na Śląsk jeszcze nie dotarła. - Wideosesje w Polsce pojawiają się sporadycznie, głównie są „jednorazowe”, moda, która owładnęła świat do nas jeszcze nie dotarła. Głównie skupia się ona w większych miastach, więc są sesje z Gdańska czy Warszawy. A przecież mamy się czym chwalić. - Śląska scena offowa jest bardzo bogata w ciekawe projekty. Chcemy zatem tą miłą i przystępną formą zapoznać ludzi z całego świata z naszymi lokalnymi artystami. Ta forma jest niezwykle popularna zagranicą, więc ludzie chętnie po nią sięgają – przekonuje Hanna.

Początek każdego filmu jest podobny. - Pokazujemy artystę jak mówi, rusza się, wygłupia z tego montujemy intro, a następnie dopiero jak wykonuje swój utwór. Dzięki tym introm, mamy okazję przyjrzeć się artyście poza-muzycznie. Na ogół wzbudza to sympatię i bawi widza - mówi Baron. Później już dynamika ujęcia, jak i miejsce zależy od prezentowanego utworu. - Umawiamy się w konkretnym miejscu i czasie i dopiero wtedy przyglądamy się panującym wokół warunkom. Na jakich punktach może się zaczepić operator. Słuchamy piosenki i staramy się dynamikę Hanna BaronMarzy nam się, aby oglądali to ludzie z całego świata, np. z Australii, żeby zachwycili się naszą muzyką, znaleźli coś dla siebieujęcia dopasować do niej - dodaje.

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

Jak mówią pomysłodawcy śląskich wideo sesji dzięki oglądaniu podobnych filmików na YouTube poznali mnóstwo świetnych zespołach. Chcą żeby z ich filmami było podobnie. - Najbardziej marzy nam się, aby oglądali to ludzie z całego świata, np. z Australii, żeby zachwycili się naszą muzyką, znaleźli coś dla siebie.

Projekt dopiero się rozwija. - Weekend w weekend nagrywamy kolejne filmiki… a artystów do nagrania jest całe mnóstwo! Liczymy na to, że uda nam się jakoś ogarnąć tą ilość! – mówi Hanna.

GALERIA Ars Cameralis 2012: saharyjski blues, opowieści dla zmęczonych życiem facetów i wystawa Pablo Picasso

Dotychczas na wideo sesje zdecydowali się tacy artyści jak Asi Mina, Samuel Baron z Katowic, Porno Zombi z Bytomia, BCC GANG z Katowic. W najbliższej wideo sesji weźmie udział nasz bloger, Sebastian Stian Pypłacz, Mom Bassa z Gliwic i zespół QFERAU z Katowic.

Wszystkie zdjęcia możecie zobaczyć na profilu Silesia Videosession na Youtube.

Przeczytaj także: Meet the Ambient. Nowy projekt Sebastiana "Stiana" Pypłacza ujrzał światło dzienne