facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

"Siadaj ty gówniarzu jeden!", czyli wolność wypowiedzi po polsku

"Siadaj ty gówniarzu jeden!", czyli wolność wypowiedzi po polsku

Awantura, wyzwiska i szturchanie, czyli jak się udało spotkanie Antoniego Macierewicza z mieszkańcami Czeladzi.

MB @ 14.11.2012

Do awantury doszło, kiedy młody mężczyzna dostał mikrofon, wstał i pod adresem Antoniego Macierewicza popłynęło kilka gorzkich słów.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

- Pan tutaj mówi, panie pośle, mówi językiem podprogowym, to zwykła indoktrynacja, a pan w tym momencie dyskredytuje i oskarża o zdradę demokratycznie wybrany, polski rząd – tak zaczął młody człowiek i rozpętał wojnę.

To wywołało falę oburzenia wśród zgromadzonych na sali starszych zwolenników PiS-u. W kierunku młodego człowieka poleciały wyzwiska. Doszło także do rękoczynów. Oberwało się także kamerzyście. Skąd wśród zwolenników Prawa i Sprawiedliwości tyle oburzenia?

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

- Przekaz PiS-u budowany jest na emocjach, czasem bardzo skrajnych. Liderzy jak i wyborcy tej partii niejednokrotnie używają wyzwisk, demonizują i szkalują przeciwników politycznych. Dlatego elektorat PiS pozbawiony jakiejkolwiek zdolności interpretacji przejmuje zachowania swoich liderów. Jeśli prezes Kaczyński, czy chociażby Antoni Macierewicz posługują się takim językiem to wyborcy PiS czują się upoważnieni by również się tak zachowywać - komentuje całe zdarzenie politolog, doktor Tomasz Słupik.

A jak Wam się wydaje, czy oburzenie przybyłych na spotkanie z posłem było uzasadnione?

Przeczytaj także: Polacy chcą in vitro. Politycy straszą się trybunałem konstytucyjnym