facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Radschnellweg, czyli rowerostrada, która mogłaby połączyć Katowice z Krakowem

Radschnellweg, czyli rowerostrada, która mogłaby połączyć Katowice z Krakowem

Jak to się robi w Zagłębiu Ruhry.

Alex Kopia

Alex Kopia

Jest absolwentem Wydziału Form Przemysłowych krakowskiej ASP. Od lat aktywnie działa na rzecz promocji ruchu rowerowego w miastach. Autor „Strategii wspierania ruchu rowerowego dla Śląska”, współzałożyciel stowarzyszenia Śląska Inicjatywa Rowerowa i fundacji Miasta dla Ludzi w Częstochowie. 1995-96 – w ramach programu FWIE realizował kampanię rowerową w Krakowie. Pracował jako specjalista NGO ds. infrastruktury rowerowej w Krakowie. Prowadził wykłady z zakresu projektowania kolorystyki na ASP w Krakowie i w Instytucie Plastyki AJD w Częstochowie. Od 2000 roku pracuje jako projektant w Essen.

Sześćdziesiąt kilometrów długości, pięć metrów szerokości, bez skrzyżowań i ostrych podjazdów, po zmroku oświetlona – tak ma wyglądać rowerowa "rowerostrada" łącząca miasta Zagłębia Rury w zachodnich Niemczech. I nie jest to jakiś mój spóźniony żart primaaprilisowy. Realizacja projektu bowiem ruszyła już w zeszłym roku, a jej odcinek w Essen jest już prawie gotowy.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Jesteśmy umówieni z burmistrzem Essen, panem Rolfem Flissem i kilkoma VIP-ami na rowery. W sumie gdzieś ze dwadzieścia osób. Spotykamy się pod uniwersytetem. Atmosfera zupełnie luźna, burmistrz w dżinsach i na rozklekotanym rowerze w kolorze lila. Ruszamy.

Zanim dotrzemy do „rowerostrady” droga biegnie nasypem dawniej kolejki wąskotorowej. Nawierzchnię utwardzono, zbudowano podjazdy dla rowerów, ustawiono drogowskazy i całość połączono z miejskim systemem dróg rowerowych. Z jednej strony działki, z drugiej ogrody i dalej zabudowania kliniki Wysokie, szerokie nasypy i kolejowe wiadukty przebudowano na potrzeby rowerzystów. Zamiast szyn – asfalt, zamiast bocznic – zieleń i ławki.uniwersyteckiej. Co kilkadziesiąt metrów ławki a co kilkaset – „punty widokowe” z rowerowymi stojakami, tablicami informacyjnymi i… to nie żart – drzewami owocowymi! Wzdłuż trasy bowiem posadzono jabłonie i grusze, aby rowerzyści mogli zadbać nie tylko o swą tężyznę fizyczną ale i o podniebienie. A że Zagłębie Ruhry jest najbardziej zurbanizowanym obszarem w Europie, dla wielu jego mieszczuchów jest to jedyna okazja, żeby poczuć smak jabłka zerwanego prosto z drzewa i to w środku 600-tysięcznego miasta! Nie jest to zresztą jedyny pomysł na przybliżenie mieszkańcom Essen natury. Prowadzący wzdłuż trasy rowerowej kanał w wielu miejscach przypomina bardziej rozlewiska Rospudy w miniaturze, niż ściek jakim był w rzeczywistości przez wiele lat. A to za sprawą programu „deszczówka do rzek”, w którym miasto uczestniczy od 2005 roku. Jego celem jest przywrócenie naturze dorzecza Emscher – rzeki, którą jeszcze 20 lat temu zwano kloaką Zagłębia. Jak widać program przynosi pierwsze efekty. Ale to historia na inną opowieść…

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

Ruszamy w dalszą podróż. Po niespełna kwadransie docieramy do miejsca, gdzie wąskotorówka kończyła swój bieg i „przesiadamy się” na Rheinische Bahn, czyli drogę rowerową na dawnym szlaku Kolei Reńskiej. To właśnie pierwszy odcinek „radschnellweg” prowadzący z Essen do Duisburga. Wysokie, szerokie nasypy i kolejowe wiadukty przebudowano na potrzeby rowerzystów. Zamiast szyn – asfalt, zamiast bocznic – zieleń i ławki. Tylko pordzewiałe semafory i zwrotnice przypominają dawną funkcję tego szlaku. Co jakiś czas łagodny zjazd szerokim łukiem prowadzi do mijanego osiedla – „familoków” z początku ubiegłego wieku – dziś przerobionych na luksusowe mieszkania. Tak docieramy do właśnie założonego Parku Kruppa i nowej imponującej siedziby tego koncernu. Jesteśmy znowu pod uniwersytetem skąd wyjechaliśmy dwie godziny temu. Przejechaliśmy szesnaście kilometrów drogami rowerowymi, o jakich na Śląsku możemy tylko pomarzyć. Szesnaście z sześćdziesięciu jakie powstaną żeby połączyć miasta Zagłębia Ruhry…