facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Polak bezrobotny, bo nie wie jak szukać pracy

Polak bezrobotny, bo nie wie jak szukać pracy

Raport: Polacy z małych miejscowości nie wiedzą jak szukać pracy

Redakcja @ 23.11.2012

Dlaczego Polacy z małych miejscowości mają większe trudności ze znalezieniem pracy niż ich rodacy z dużych miast? Najprostsza odpowiedź brzmi: „Bo nie wiedzą jak się przygotować do nowoczesnego procesu rekrutacji”. Wniosek taki płynie z pierwszych dwóch miesięcy trasy Work Busa, czyli mobilnego biura rekrutacji, po Polsce.

REKLAMA Wirtualizacja IT z SANSEC Poland!

Work Bus wyruszył w trasę 18 września i od tego czasu pokonał ponad 8 tysięcy kilometrów, najczęściej zatrzymując się w miastach liczących mniej niż 50 tysięcy mieszkańców. – Celem Work Busa, czyli naszego biura rekrutacji na kołach – było dotarcie z ofertami pracy zagranicą do bezrobotnych z terenów, gdzie problemy ze znalezieniem zatrudnienia są największe – wyjaśnia Artur Ragan, rzecznik prasowy Agencji Pracy Work Express, która wysłała Work Busa w tournée po Polsce.

Bez przygotowania i CV = bez pracy
Przekrój był spory, bowiem Work Busa odwiedziło ponad dwa tysiące osób. Rozmowy z nimi pozwalają wyciągnąć już jakieś wnioski. – Większość bezrobotnych przychodziła bez tak podstawowego dokumentu, jakim jest CV. 90 proc. z tych osób, które przychodziły do naszego Work Busa w sprawie pracy, było nieprzygotowanych do takiej rozmowy, kandydaci Większość bezrobotnych przychodziła bez tak podstawowego dokumentu, jakim jest CV. Kandydaci nie potrafili powiedzieć nic o sobienie potrafili nawet powiedzieć czegokolwiek o sobie – mówi Artur Ragan i dodaje, że wielu z odwiedzających Work Busa miało nawet problemy z wypełnieniem prostych formularzy i prosiło o pomoc w ich wypisaniu. Nie wiedzieli także, jak wygląda nowoczesny proces rekrutacji, jakie dokumenty trzeba ze sobą zabrać, jak się ubrać na spotkanie z przyszłym pracodawcą. – Wiele osób też, zwłaszcza te, które miały najniższe kwalifikacje, podczas rozmowy ewidentnie zawyżało swoje umiejętności. Takie postępowanie z góry skazuje bezrobotnego na przegraną – mówi ekspert.

GALERIA Agnieszka Dygacz przygotowuje się do sezonu

Mały rynek pracy z małymi możliwościami
Kryzys daje się powoli odczuć w naszym kraju, wobec czego sytuacja na lokalnych, małych rynkach pracy stale się pogarsza, brakuje dużych zakładów pracy bądź też są w stanie upadłości. Problemem jest także szara strefa. Wiele osób, chcąc zarobić jakiekolwiek pieniądze, pracuje na czarno: bez umowy, ubezpieczenia, składek emerytalnych i w efekcie ten czas nie zalicza się im do ogólnego stażu pracy. – Taka osoba nie ma gwarancji, że po wykonanej pracy otrzyma wynagrodzenie, a w razie czego, nie może nigdzie dochodzić swoich roszczeń – ostrzega Artur Ragan z Work Expressu.

Ostatnia deska ratunku za granicą
Blisko 20 proc. odwiedzających Work Busa jest zdecydowanych wyjechać do pracy poza granice Polski. Największą popularnością cieszą się oferty pracy w budownictwie. Takich kandydatów było najwięcej, w tej branży zarobki też są najbardziej atrakcyjne – w Niemczech, Belgii czy Francji można zarobić nawet 1800 euro miesięcznie na rękę. – Ogromnym problemem Polaków jest także fakt, iż – zwłaszcza w branży budowlanej – mają oni umiejętności, jednakże nie mają oni potwierdzeń w postaci certyfikatów, ukończonych kursów lub oficjalnych uprawnień, a na to zwraca uwagę zagraniczny pracodawca.

Przeczytaj także: Gdzie są nasze pieniądze? Na pewno nie w ZUS-ie!