facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Paryż, rowerzyści i czerwone światło

Paryż, rowerzyści i czerwone światło

W Paryżu rowerzyści mogą jeździć na czerwonym świetle!

Alex Kopia

Alex Kopia

Jest absolwentem Wydziału Form Przemysłowych krakowskiej ASP. Od lat aktywnie działa na rzecz promocji ruchu rowerowego w miastach. Autor „Strategii wspierania ruchu rowerowego dla Śląska”, współzałożyciel stowarzyszenia Śląska Inicjatywa Rowerowa i fundacji Miasta dla Ludzi w Częstochowie. 1995-96 – w ramach programu FWIE realizował kampanię rowerową w Krakowie. Pracował jako specjalista NGO ds. infrastruktury rowerowej w Krakowie. Prowadził wykłady z zakresu projektowania kolorystyki na ASP w Krakowie i w Instytucie Plastyki AJD w Częstochowie. Od 2000 roku pracuje jako projektant w Essen.

Zdarza się i u nas, że rowerzyści ignorują czerwone światło. Jest to nie tylko wbrew przepisom, ale także - jak można by sądzić - potwornie niebezpieczne. Innego zdania są Francuzi, a Paryż jako pierwsza stolica w Europie zamierza zalegalizować jazdę rowerem na czerwonym! Uzasadnienie jest proste: w ten sposób liczna wypadków... zmniejszy się!

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Laurence DouvinJeżeli piesi, rowerzyści, motocykliści i kierowcy nie będą się wzajemnie respektowali, ulice i drogi Paryża przestaną być bezpieczneKażdego roku tysiące paryskich rowerzystów "proszonych jest do kasy" za jazdę na czerwonym świetle. Jednak wkrótce ma się to skończyć. Paryż jako pierwsza metropolia na świecie zakwestionowała to wykroczenie drogowe i chce pod pewnymi warunkami pozwolić cyklistom na jazdę także "na czerwonym". Tak więc, o ile droga będzie wolna, jadący na wprost i skręcający w prawo rowerzyści, nie będą musieli czekać na zielone światło. Zatrzymać się będą musieli tylko ci, chcący skręcić w lewo. Wprowadzenie takiego rozwiązania jest wynikiem trzyletniej kampanii paryskich środowisk rowerowych.

Na sygnalizatorach świetlnych umieszczony zostanie dodatkowy symbol roweru w kolorze żółtym, pozwalający na ignorowanie czerwonego sygnału. Mimo to rowerzyści winni zachować szczególną ostrożność, gdyż "żółty rower" nie oznacza pierwszeństwa przejazdu i w razie wypadku cała odpowiedzialność spada na rowerzystę (nie wspominając o innych przykrych konsekwencjach). Na początku nowe sygnalizatory ustawione zostaną w jednej z północnych dzielnic Paryża. Do eksperymentu wyznaczono piętnaście skrzyżowań w strefie "tempo 30". O ile ilość wypadków z udziałem rowerzystów nie wzrośnie, żółte światło dla cyklistów stopniowo wprowadzane będzie na kolejnych 1700 skrzyżowaniach w całym mieście.

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

Przedstawiciele organizacji rowerzystów są pewni, że nowa regulacja sprawdzi się. Twierdzą oni, że tradycyjne skrzyżowania z sygnalizacją świetlną stanowią realne zagrożenie dla rowerzystów, którzy czując się pewnie "na zielonym" stają się ofiarami wypadków. Do niebezpiecznych kolizji dochodzi często między autobusami i dużymi samochodami skręcającymi w prawo i rowerzystami jadącymi na wprost. "Światła wcale nie zwiększają bezpieczeństwa. Są montowane po to, żeby kierowcy samochodów przepuszczali pieszych na drugą stronę ulicy" tłumaczy Christine Lambert, przewodnicząca organizacji Mieux se déplacer à Bicyclette. "Mają regulować płynność ruchu i redukować prędkość samochodów. Rowerzyści jednak ani nie jadą tak szybko, ani nie robią tyle zamieszania. To jest idiotyczne, że muszą zatrzymywać się bez powodu, tracąc energię i prędkość. Najlepiej zaufać ich zdrowemu rozsądkowi. Niektórzy myślą. że przepisy drogowe muszą być dla wszystkich takie same. A to jest nieprawda."

Krytycy widzą to jednak zupełnie inaczej i już teraz twierdzą, że nowe regulacje spowodują tylko wzrost wypadkowości. "Jeżeli piesi, rowerzyści, motocykliści i kierowcy nie będą się wzajemnie respektowali, ulice i drogi Paryża przestaną być bezpieczne" - twierdzi paryski radny Laurence Douvin.

GALERIA Idealnym punktem wyjścia dla stworzenia systemu rowerowego na Śląsku mógłby być Szlak Zabytków Techniki

Rożnica zdań wokół kontrowersyjnego projektu wywołała gorącą debatę na temat bezpieczeństwa rowerzystów w ruchu miejskim. Do października ubiegłego roku zanotowano 576 wypadków drogowych z udziałem rowerzystów. Jest to o 22 wypadki więcej niż rok wczesniej. Policja przyznaje jednak, że w ostatnim czasie udział rowerzystów w ruchu miejskim gwałtownie wzrósł. Natomiast o ile np. w 2009 roku liczba ofiar śmiertelnych wśród rowerzystów wyniosła 6, w ubiegłym roku nie odnotowano żadnego takiego przypadku.

W sumie w ubiegłym roku w ciągu dziewięciu miesięcy 5922 rowerzystów ukaranych zostało za naruszenie przepisów drogowych. W tym blisko połowa musiało zapłacić mandat w wysokości 135 euro za nierespektowanie czerwonego światła.

Przeczytaj także: Zagłębie Ruhry powinno być rowerowym przykładem dla Śląska!

Nie wiadomo czy testowana właśnie regulacja zwiększy bezpieczeństwo rowerzystów na paryskich ulicach. Z pewnością jednak pozostawi sporą sumę pieniędzy w ich portfelach. A Wy co o tym myślicie?

Źródło: Yahoo! Nchrichten i The Times

Przeczytaj także: Rower miejski - fakty i mity