facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Nowa społeczność aktywizuje mieszkańców Siemianowic Śląskich

Nowa społeczność aktywizuje mieszkańców Siemianowic Śląskich

"Zwyczajni siemianowiczanie, zaniepokojeni stanem lokalnej polityki, zainspirowani bieżącymi wydarzeniami, zawstydzeni przed Światem" - to informacja, którą znaleźć można na nowym profilu satyrycznym mieszkańców Siemianowic Śląskich. Na internecie jednak się nie kończy...

Siemianowice Prawdziwe

Siemianowice Prawdziwe

Zwyczajni siemianowiczanie, zaniepokojeni stanem lokalnej polityki, zainspirowani bieżącymi wydarzeniami, zawstydzeni przed Światem. Chcemy tylko żebyście się dobrze bawili i nie zapominali o swoich politykach przy najbliższych wyborach. Więcej na: Facebook.com/SiemianowicePrawdziwe

Nie ustaje medialna wrzawa wokół działań Dariusza Bochenka, wiceprezydenta Siemianowic Śląskich, który w ujawnionym kilka dni temu nagraniu, domagał się od kierownictwa Straży Miejskiej umorzenia mandatu dla lokalnego przedsiębiorcy. Pomimo, iż wiceprezydent nadal utrzymuje, że była to jedynie prowokacja mająca na celu sprawdzenie rzekomych przecieków w podległej mu jednostce; wczoraj swoje oświadczenie złożyli sami strażnicy, którzy tłumaczenia Bochenka nazywają "marną próbą zachowania twarzy" i żądają dymisji swojego komendanta Piotra Saternusa.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

#Wiceprezydent zachęca do przemyśleń
Mieszkańcy miasta także postanowili włączyć się do akcji i zacząć działać w mediach społecznościowych; w popularnym serwisie Facebook powstał już fanpage obśmiewający całą sytuację. "Siemianowice smutne, ale Prawdziwe" (przyp. nawiązanie do motto promocyjnego miasta - "Siemianowice dobre, bo Śląskie") ma na celu wskazywanie i satyryczne komentowanie aktualnych problemów miasta. "W trakcie jednego tylko dnia, do inicjatywy przyłączyło się kilkadziesiąt mieszkańców, którym nie jest obojętny los naszego miasta" - mówi jeden z organizatorów akcji chcący zachować anonimowość. "Jesteśmy zawstydzeni i zaniepokojeni kolejną już aferą w Siemianowicach i tym, że pomimo jawnego pogwałcenia prawa, wmawia nam się, że wszystko jest w porządku. Sytuacja z wiceprezydentem Bochenkiem przelała czarę goryczy, której postanowiliśmy się przeciwstawić. Za pomocą żartów przedstawiamy historie miejskie, a największą inspiracją są słowa polityków, które niestety co rusz wywołują zainteresowanie mediów. Wszyscy wokół śmieją się z nas, więc śmiejmy się razem z nimi i pamiętajmy o tych wszystkich kompromitujących akcjach tuż przed kolejnymi wyborami".

Jednocześnie w czwartek o godzinie 15:00 pod Urzędem Miasta w Siemianowicach Śląskich, planowana jest pierwsza inicjatywa, która zrodziła się na Facebooku. Trudno walczyć z miejską rzeczywistością w pojedynkę, dlatego zapraszamy wszystkich, którym los Siemianowic nie jest obojętny. "To co dzieje się w naszym mieście zaczyna przypominać skecze Monty Pythona. Absurd sytuacji z Panem prezydentem sprawia, że możemy się tylko śmiać. Niestety jest to śmiech przez łzy. Z tego powodu postanowiliśmy wystawić miastu mandat, chcemy także, aby przy okazji Pan Bochenek wstawił się za nami i spróbował anulować również nasze zobowiązania" - mówi Janusz Gorol, siemianowicki aktywista i inicjator wydarzenia, który za pośrednictwem internetu postanowić zorganizować happening.

GALERIA Wojenka katolików z ateistami... na billboardy

(foto: Arek Olek, CC BY-SA 2.0)