facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Młodzi potrzebują konkretów, nie pustych gwarancji

Młodzi potrzebują konkretów, nie pustych gwarancji

Młodzi ludzie potrzebują konkretów - doradztwa, szkoleń i staży. Wszystkie te instrumenty są już wdrażane na szczeblach krajowych i jak wynika z wysokiej stopy bezrobocia osób poniżej 30 roku życia - nie spełniają swojej funkcji. Zamiast konserwować ten wadliwy system powinniśmy zadać sobie pytanie o to czego potrzeba by zaczął działać?

Krzysztof Duda

Krzysztof Duda

Trener, specjalista ds. projektów edukacyjnych. Od 8 lat zaangażowany w śląski 3 sektor, współpracował z takimi organizacjami jak Polskie Forum Edukacji Europejskiej, Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej i Międzynarodowy Instytut Dialogu i Tolerancji im. Jana Karskiego. W wolnym czasie fotografuje i zaraża innych pasją do Śląska.

Komisja Europejska wraz z Europejskim Forum Młodzieży rozpoczęły w tym tygodniu kampanię na rzecz wdrożenia tzw. "gwarancji dla młodych", programu mającego przeciwdziałać bezrobociu wśród młodzieży poprzez zapewnienie im dobrej jakościowo oferty pracy, szkolenia lub stażu w ciągu 4 miesięcy od ukończenia nauki lub utraty poprzedniej pracy. Ta ogólnikowa kampania jest częścią inicjatywy "Mobilna Młodzież", która jako część strategii Europa 2020 ma doprowadzić do zmniejszenia bezrobocia młodych ludzi oraz zwiększenia ich udziału w edukacji. Niestety po zapoznaniu się z jej treścią pierwsze pytanie jakie się nasuwa to:

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Jaki to ma sens?

#Bezrobocie w UEPodobnie jak większość pozostałych działań w ramach "Mobilnej Młodzieży" kampania ma charakter czysto informacyjny. Ani Komisja, ani Europejskie Forum Młodzieży nie stworzyły żadnych konkretnych ram implementacji gwarancji. Kampania nie przedstawia też żadnych wytycznych dotyczących jej wdrożenia na poziomie krajowym. Dostajemy za to mnóstwo pustych pięknych haseł i ogólnikowych stwierdzeń, że w Austrii i Finlandii to działa. Jestem pewien, że wkrótce pojawią się też wielokolorowe publikacje z tymi samymi hasłami, a w mediach zobaczymy uśmiechnięte twarze urzędników, których rozpierać będzie duma z "dobrze wykonanego zadania". Nie tędy droga.
Młodzi ludzie potrzebują konkretów - doradztwa, szkoleń i staży. Wszystkie te instrumenty są już wdrażane na szczeblach krajowych i jak wynika z wysokiej stopy bezrobocia osób poniżej 30 roku życia - nie spełniają swojej funkcji. Zamiast konserwować ten wadliwy system powinniśmy zadać sobie pytanie o to czego potrzeba by zaczął działać?

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

Zmienić system

Aktualnie w Polsce przynajmniej w teorii młodzi ludzie mają do dyspozycji staże absolwenckie, doradztwo zawodowe, a także szkolenia. W praktyce system wsparcia oferowany Szkolenia są niedostosowane do potrzeb, bo organizowane są w ciemno by zaspokoić wszystkich. Doradztwo przychodzi zbyt późno, ponieważ rzadko przekracza progi Urzędu.przez Urzędy Pracy oderwał się od rzeczywistości. Oferty staży często są mało interesujące i nieperspektywiczne dla młodych ludzi, ponieważ, tylko niewielka liczba przedsiębiorstw współpracuje z urzędami. Szkolenia są niedostosowane do potrzeb, bo organizowane są w ciemno by zaspokoić wszystkich. Doradztwo przychodzi zbyt późno, ponieważ rzadko przekracza progi Urzędu. Potrzebujemy reorientacji systemu wsparcia dla osób poszukujących pracy z systemu opartego na relacji urzędnik-petent, na system zorientowany na aktywne poszukiwanie i wspieranie klienta. Miejsce doradców zawodowych jest w gimnazjach i szkołach licealnych, a także w akademickich biurach karier, kiedy młodzi ludzie podejmują kluczowe decyzje dla swojej kariery. W systemie wsparcia zbyt mało widoczna jest też edukacja pozaformalna oraz zaangażowanie NGO. Mogłyby to zmienić fundusze publiczne takie jak FIO czy POKL, jednak droga do dotacji z tych źródeł jest
Alternatywą dla obecnego systemu może być jego uelastycznienie poprzez większy udział innowacyjnych form kształcenia i rozwojuotwarta tylko dla podmiotów pracujących z młodzieżą zagrożoną wykluczeniem społecznym, a więc będącej w złej sytuacji ekonomicznej, społecznej lub zdrowotnej. Brak perspektyw na znalezienie godnej pracy nie mieści się w tych kategoriach.

Niemniej pilna jest reforma polskiego systemu kształcenia. Niedawno mój kolega - doświadczony trener i pracownik młodzieżowy z Gruzji powiedział mi, że nasz system edukacji go bawi i, że jest bez sensu, bo wszyscy studiują po 2-3 kierunki, a potem narzekają, że nie mogą znaleźć pracy. O ile mogłem mu wytłumaczyć skąd wzięła się obecna sytuacja, to niestety nie udało mi się znaleźć dla niej uzasadnienia innego niż interes wyższych uczelni, których zysk zależny jest od liczby studiujących. W ciągu ostatnich dwudziestu lat udało nam się zlikwidować sektor kształcenia zawodowego i wyhodować przerośnięty sektor edukacji wyższej. Edukacja pozaformalna powoli się rozwija, ale nadal pozostaje niedofinansowana. Dzięki temu co roku przybywają tysiące magistrów posiadających szeroką wiedzę ogólną i niemal zerowe praktyczne umiejętności i doświadczenie. W ostatnich latach można było także zauważyć, że ze względu na ten "mit nauki" spadła aktywność młodych ludzi w organizacjach społecznych, które jeszcze na początku lat dwutysięcznych skutecznie wypełniały lukę w systemie kształcenia, dając studentom pole do zdobywania doświadczenia zawodowego. Dziś młodzi zamiast działać i zdobywać doświadczenie, wolą uczyć się teorii na kolejnych studiach, to błąd na którym wyrosły problemy tzw. "straconego pokolenia".

Przeczytaj także: Jak zamieszkać w innym kraju i robić coś, co się lubi?

Uczmy myśleć i działać


Alternatywą dla obecnego systemu może być jego uelastycznienie poprzez większy udział innowacyjnych form kształcenia i rozwoju, takich jak:
Wolontariat krajowy i zagraniczny, zarówno lokalny, jak i taki, wymagający zmiany miejsca zamieszkania. Od 14 lat młodzi ludzie z Unii Europejskiej mają możliwość wyjazdu za granicę na okres do 12 miesięcy by tam pracować w charakterze wolontariuszy. Podczas projektów wolontariackich uczą się samodzielnie żyć oraz zdobywają pierwsze doświadczenie zawodowe, ucząc się organizacji działań i projektów, zdobywając podstawowe umiejętności związane z pracą biurową, ucząc się pracy w zespole, komunikacji z innymi, w tym z obcokrajowcami. Wolontariat dla wielu z nich był pierwszą okazją by zadać sobie pytanie dotyczące przyszłego zawodu i roli w społeczeństwie. W Niemczech takich programów wolontariackich jest o wiele więcej, a korzystają z nich młodzi ludzie już w wieku 18-19.

Przeczytaj także: Dokąd pojadą Katowice? Tramwaj do południowych dzielnic miasta nie może czekać do 2030 roku!

Wymiany międzynarodowe dają młodym ludziom możliwość poznania innych realiów kulturowych niż te w których się wychowali. To pierwszy krok do tego, by zaczęli się zastanawiać nad rzeczywistością w której dotychczas żyli, co ma bardzo duży wpływ na ich dalszy rozwój, wybór studiów i ścieżki kariery. Dotyczy to zarówno krótkoterminowych wymian młodzieży, jak i programów wymiany studenckiej.

Samokształcenie lub umiejętność samodzielnego planowania i organizowania swojego procesu kształcenia, to dziś jedna z najważniejszych kompetencji rozwijanych w ramach edukacji pozaformalnej i Programu "Młodzież w działaniu". Mówiąc prostymi słowami w trakcie projektów uczymy młodych ludzi, jak się uczyć, by nauka przynosiła im rezultaty jakich oczekują. To kluczowa kompetencja dla skutecznego przeciwdziałania bezrobociu młodych ludzi, ponieważ jej podstawowym założeniem jest świadome planowanie swojej nauki w oparciu o konkretne potrzeby i rezultaty. W ramach samokształcenia młodzi ludzie zamiast czekać, aż ktoś zrobi to za nich, sami poszukują miejsc i sposobów dla zdobycia kompetencji niezbędnych dla osiągnięcia swojego celu. Większy udział samokształcenia oznacza też pierwszeństwo dla krótkoterminowych kursów i studiów podyplomowych, zamiast kolejnych licencjatów i magistrów, a także przede wszystkim większą rolę staży zawodowych i praktyk.

Przeczytaj także: Wyludnianie się Katowic

Elastyczny system kształcenia zawodowego, nastawiony na konkretne umiejętności i rezultaty. Na rynku istnieje olbrzymi popyt na fachowców oraz prawie zerowa podaż, ze względu na likwidację szkół zawodowych. Tę lukę mogą wypełnić policealne kursy zawodowe organizowane przez podmioty prywatne lub społeczne przy odpowiednim wsparciu polegającym na ofercie dodatkowych kursów, staży zawodowych i stypendiów. Największym wyzwaniem jest jednak demitologizacja i przywrócenie pozytywnego wizerunku dla wykształcenia zawodowego, aby młodzi ludzie znów chcieli uczyć się rzemiosła.

Nowoczesne programy stażowe, takie jak działający od prawie 18 lat program "Grasz o staż", gdzie młodzi ludzie mają okazję sprawdzić swoją wiedzę w praktyce i trafić na płatne staże do czołowych przedsiębiorców i instytucji w kraju. Ten program uczy młodych ludzi, że nawet na staż trzeba sobie zapracować, a jednocześnie pokazuje, że liczy się nie tylko wiedza, ale też umiejętność wykorzystania jej w działaniu.

Przeczytaj także: Kaukaskie zwierciadło. Gruzja oczami Ślązaka

To tylko kilka propozycji opartych o już istniejące działania. Sytuacji młodych nie zmieni gwarancja otrzymania oferty pracy, jeśli nie będą mieli kompetencji pozwalających utrzymać się na rynku pracy. Potrzebna jest zmiana systemu generującego kolejne pokolenia bezrobotnych. Tego niestety zabrakło w propozycji Komisji Europejskiej.