facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Miejsca, w których żyła Daisy von Pless

Miejsca, w których żyła Daisy von Pless

Zobaczcie miejsca, w których mieszkała śląska Sisi.

Magdalena Niewiadomska

Magdalena Niewiadomska

Filolog, specjalistka informacji naukowej, tłumaczka języka angielskiego. Pracownik Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Żona Ślązaka. Pochodzi z Małopolski, osiadła na Śląsku i fascynuje się tematami zeń związanymi. Działa w stowarzyszeniach. Prowadzi blog Odkrywając Śląsk: www.odkrywajacslask.wordpress.com.

W ostatnim poście na temat Daisy von Pless poruszyłam temat księżnej pochodzącej z Wielkiej Brytanii, która trafiła na Śląsk poślubiwszy niemieckiego księcia Hansa Heinricha XV Hochberga. Jako że w sieci brakuje analizy, w jakich posiadłościach mieszkała księżna Daisy, postanowiłam prześledzić, gdzie księżna przebywała od dzieciństwa aż do śmierci.
Daisy dzieciństwo spędziła w dwóch posiadłościach: zamku Ruthin w Denbingshire i dworze Newlands w Hampshire. Następnie przeprowadziwszy się na Śląsk, przebywała w posiadłościach w Książu, Pszczynie, czasem Promnicach. Przez pewien czas mieszkała na francuskiej Riwierze. Sporo podróżowała.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

#Ruthin Castle

Ruthin Castle w Denbingshire


Zamek Ruthin znajduje się w północnej Walii. Historia zamku sięga ponoć czasów legendarnego Króla Artura, a jego historycznymi posiadaczami byli m. in. Król Edward I, Henryk VIII i królowa Elżbieta I. Obecnie działa w nim hotel.
Sama Daisy opisuje go następującymi słowy:
Ruthin, położony w pięknej dolinie Clwyd, był prawdziwym zamkiem-fortecą, ale nie taką jak w Niemczech, gdzie każdy budynek z dachem, który nie był oczywiście wiejskim domem, był nazywany Schloss. Ruthin pochodził z XIV wieku i był miejscem obrony przed Szkotami, kiedy ci zaatakowali Walię. Wszystkie moje dziecięce wyobrażenia, dotyczące wczesnej historii Anglii, wiązały się ze Szkotami, którzy zawsze wydawali się atakować kogoś lub coś.
Oczywiście, wokół Ruthin musiała być fosa, by uchroniła go przed szkockimi najeźdźcami. Jakżesz uwielbialiśmy się bawić w chowanego w podziemiach i starych ruinach, które jakby były zaprojektowane przez baśniowego króla specjalnie dla nas. W rzeczywistości dziecka samo słowo „fosa” jest wypełnione magią

#Hampshire

Dwór Newlands w Hampshire


Król Edward VII bywał tutaj ze swoją kochanką, jadał tutaj Nelson. O posiadłości krążą historie, jakoby była miejscem potajemnych spotkań tajemnego rządu. Posiadłość tak czy inaczej wygląda uroczo. Daisy pisała o niej w swoim pamiętniku:
Około 1805 roku admirał sir Nelson Cornwallis, dzielny marynarz, który był wicekrólem Irlandii (…) znalazł stary dom w miejscu, gdzie obecnie stoi Newlands. Mniej niż mile od brzegu morza, dokładnie naprzeciwko Needles, góruje on nad kanałem i wyspą Wight, stojąc wysoko nad wodami Solent. Ale pewnego niedzielnego poranka stary, wiejski dom spalił się i admirał zbudował Newlands, które znamy i kochamy.
Został zbudowany w złym stylu „Strawberry Hill”. Gotycki styl był wtedy bardzo modny ze swoimi wieżyczkami, blankami murów obronnych, połszpiczastymi oknami, szkłem powycinanym w fascynujące malutkie okienka. Ale czas i aksamitne, nasiąknięte morzem powietrze sprawiły, że miejsce to było prześliczne.
Dom pokryty był pnączami we wszystkich kolorach i odmianach, a mama, która adorowała ogrody i nie była skąpym ogrodnikiem, stworzyła jaskrawość barw azalii, rzadkich rododendronów, hortensji i innych krzewów, które kwitną zupełnie tak jak na Riwierze. Przytulne zakątki porosłe trawą, cudownie ciepłe pergole z czerwonej cegły, wodne ogrody, wrzosowiska oraz wiele dzikich i zaniedbanych ścieżek zachwycało ją. Pod jej opieką stały się idealnym ogrodem angielskim. Gdziekolwiek żyłam, zawsze starałam się stworzyć podobny ogród. Mam jeden w La Napoule, a drugi zagospodarowuję w Monachium.

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

Pszczyna

#PszczynaPałac w Pszczynie jest niezwykły z wielu względów. Miedzy innymi dlatego, że jego wyposażenie niemal nie uległo uszczerbkowi w czasie wojny i później - około 80% wyposażenia zamku jest oryginalna i naturalnie pamięta czasy Daisy! W zamku znajduje się kolekcja największych luster w Europie. Jeżeli zwiedzamy zamek z przewodnikiem, dowiemy się wielu interesujących faktów związanych z jego historią bądź architekturą. Między innymi na klatce schodowej znajduje się okno, owalne z koronkową kombinacją szprosów, które jest tylko ozdobą, gdyż nie wychodzi na zewnątrz. Przy wielu drzwiach zamontowano klamki bardzo nisko, w ten sposób, aby trzeba było się do nich schylać. Miało to na celu sprawienie, aby lokaje nie zapominali kłaniać się przy otwieraniu tych drzwi.
W zamku znajduje się też biblioteka, bardziej niestety przetrzebiona niż reszta wyposażenia. Znajdują się w niej ciekawe druki, np. okolicznościowe, wydane z okazji ślubu książąt, na atłasie czy z atłasowymi okładkami.
Pałac jest otoczony przez piękny park, w którym można zobaczyć nawet specjalny wybieg dla Żubrów. Sama Pszczyna jest także mimo że małym, jednak niezwykle uroczym miastem, z mnóstwem pięknych domów i kamienic.
Odczucia Daisy po przyjeździe do pszczyńskiego pałacu były całkiem ambiwalentne. Cytując słowa z pamiętnika księżnej:
Gdy przyjechałam do Pszczyny, zobaczyłam tam wspaniały, biały pałac, zbudowany przez mojego teścia około 1870 r. w miejscu, gdzie wcześniej stał już podobny. Jest on bardzo francuski, tak jak większość dużych, niemieckich domów z tamtego okresu. Urządzono go dość brzydkimi, ciężkimi i nazbyt złoconymi meblami, co niby miało być w stylu francuskim, a tak naprawdę nie było niczym innym, jak tylko zwykłą niemczyzną. Były tam liczne tarasy, rozległe ogrody oraz wiele rzeźb bez wyrazu. Dużo paradnego, ciężkiego luksusu, za to żadnego komfortu czy wygody i ni jednej łazienki.
Mąż wykonał dla Daisy łazienkę krytą złota mozaiką. Podobnie poleciał wykonać łazienkę w Książu, o której księżna stwierdziła w swoich zapiskach, iż jest dość okropna ale lepsza taka, niż żadna.

Przeczytaj także: Daisy von Pless – śląska Sisi

Promnice

#PromniceZameczek myśliwski w Promnicach był ulubionym miejscem księżnej Daisy na Śląsku, gdyż przypominał jej swoją architekturą posiadłości Wielkiej Brytanii. Tutaj miała także swoją ulubioną komnatę, o której pisała w pamiętniku. O Promnicach w ogóle zwykła wypowiadać się bardzo pozytywnie:
Zawsze kochałam Promnice. Po śmierci mojego Vatera (nic nie zmieniłabym za jego życia) zleciłam pomalowanie ścian na jasne, radosne kolory, kupiłam nieco wygodnych kanap i foteli oraz bardzo wesołe perkale i brokaty. Na początku rodzina była temu przeciwna, ale wkrótce polubili zmiany. Byłam tu bardzo szczęśliwa.
Obecnie w obiekcie działa hotel.

Przeczytaj także: Opowieść wigilijna dla pieniędzy

Książ


Książ i jego okolice wiele zawdzięczały ks. Daisy, która po raz pierwszy pojawiła się na zamku 5 lipca 1892 r. Nowożeńcy byli serdecznie witani przez tłumy mieszkańców, zgromadzone na trasie przejazdu od dworca kolejowego w Świebodzicach do książęcej rezydencji. Młoda para otrzymała w prezencie od pracowników dóbr Książ i Krucz-Cieszkowo uroczysty adres, zawierający dedykację, wiersz i akwarele, przedstawiające widok ksiąskiego wąwozu i obu zamków. Całość umieszczona była w tece, wykonanej przez wrocławski zakład introligatorski Gebr. Somme’schen Atelier.

#Książ
Daisy cieszyła się z przyjazdu do Książa, w którym poczuła się wielką panią, mając do dyspozycji lokajów, kamerdynerów, służące. Wszyscy oni mieli bardzo precyzyjnie określone zadania – księżna nie mogła np. sama sobie otwierać drzwi, czy zmieniać talerza na stole. A kiedy udawała się do spania, towarzyszyły jej dwie pokojówki. Nawet do toalety nie mogła iść sama, lecz w towarzystwie damy dworu lub pokojówki. Początkowo podobało jej się to, ale z czasem stało się nużące, a nawet krępujące, bo ciągle ktoś przy niej stał. Jedną z charakterystycznych postaci w Książu był mężczyzna w trójgraniastym kapeluszu, trzymający w ręku srebrna laskę, przepasany podwójną szarfą z herbem Hochbergów, stojący przy drzwiach od zewnętrznej strony. Jego zadaniem było sygnalizowanie służbie, że Daisy lub ktoś z jej rodziny właśnie nadchodzi…
Najważniejsze jednak było otoczenie Książa, wspaniały park i stworzony specjalnie dla Daisy, przez nią zaprojektowany „Ma Fantaisie”, usytuowany na zachód od zamku Książ. Była to miniaturowa posiadłość nad strumieniem, w stylu angielskim, gdzie chętnie spędzała wiele czasu. Według pomysłu Daisy zbudowano dwa, połączone gankiem, niewielkie domki kryte strzechą. Spiętrzono tam wody potoku, dzięki czemu utworzono niewielkie jeziorko. Wokół domków utworzono niewielki ogród wzorowany na tarasach angielskiej posiadłości rodziców Daisy – Newlands. Ich przytulne wnętrze dawało księżnej odpoczynek od nudnej etykiety europejskich dworów. Mogła tam w ciszy i samotności czytać książki przy kominku, wspominając angielskie czasy. W swoich wspomnieniach Daisy pisała, że były tu m.in. pozłacane meble w stylu Ludwika XV, a na ścianach wisiały obrazy i grafiki Morlanda i Angeliki Kaufmann.

Przeczytaj także: Pszczyna stolica Halloweena


Po rozwodzie z Hansem Heinrichem Daisy wyjechała do domu w La Napoule, który jednak w 1929 r. musiała sprzedać. Często przebywała w Monachium, spędzała czas w uzdrowiskach. Natomiast po powrocie na Śląsk wybrała na swoje mieszkanie jedną z dwóch willi w parku, znajdującym się przy wałbrzyskiej siedzibie zarządu dóbr ksiąskich (tzw. zamku Czettritzów). Przemieszkiwała także w swoim ulubionym Ma Fantaisie. W kwietniu 1935 r., gdy powróciła do Książa, zamieszkała w jednym skrzydle budynku bramnego, bo zamek w okresie zimowym nie był ogrzewany, a większość osobistych przedmiotów z zamku była już wyprzedana. Po śmierci Hansa Heinricha XV była jedyną już przedstawicielką rodziny mieszkającą w Książu, bo obaj jej synowie, Hans Heinrich XVII i Alexander, mieszkali już za granicą.
Daisy o posiadłości pisała obszernie w pamiętnikach, czyniąc różne uwagi, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Zauważa między innymi:
Zamek Książ jest pięknie położony: wieńczy okrytą sosną skałę na wysokości powyżej 200 stóp na południowy zachód i północ i dominuje nad ogromnym obszarem z wiejskimi lasami, jeziorami i szerokimi połaciami równin, które bledną w porównaniu z odległymi śląskimi górami. Wiele ze starych pokoi, w jednej części domu, znajduje się faktycznie w skale i aby dojść do tej części zamku, należy przejść przez kamienny most, który łączy rzekę płynącą daleko w dół poniżej dna głębokiego wąwozu. Wszystkie drogi do zamku stopniowo wznoszące i zbliżające z każdego kierunku, to stale zwierająca się perspektywa zachwycającej cudowności.

Wałbrzych


W 1941 r. została wyrzucona przez władze niemieckie z zamku Książ i zamieszkała w swojej willi w Wałbrzychu, gdzie usługiwała jej tylko jedna służąca. Ostatnie miesiące i dni życia spędziła tam w niedostatku, a zmarła na udar serca, w samotności, wieczorem 29 czerwca 1943 r., w swojej willi przy ul. Kościuszki 43.
Willa jest obecnie bardzo zaniedbana i wymaga pilnego remontu.

GALERIA Miasto ze snu... koszmaru architektów i planistów

Książ – mauzoleum Hochbergów


Ostatni budynek, o którym będzie mowa to kaplica grobowa rodu Hochberg, należąca do kompleksu zamkowego w Książu. Przez pewien czas znajdowały się w niej szczątki księżnej Daisy, lecz jak była mowa już wcześniej, księżna nie zaznała prędko spokoju po śmierci i jej ciało było przenoszone w różne miejsca, aby w końcu miejsce pochówku zostało zrównane z ziemią, a sama jego kwestia na długo obrosła legendą.
Przytaczając:
“Przy bramie południowej parku powstał w r. 1734 dla uciech dworskich tzw. Pawilon letni, rodzaj arkadii, masywnej budowli pięciobocznej o grubych murach i cechach pseudorenesansowych. W r. 1883 tę leśną świątynię Diany przeznaczono na Mauzoleum rodzinne dziedziców Książa. W skale została wykuta obszerna krypta.”
“Świątynia pełniła funkcję Mauzoleum do roku 1945. W maju 1945 do kompleksu Książ wkroczyła Armia Czerwona i stacjonowała tam do sierpnia 1946. Sowieci (…) splądrowali Mauzoleum.”
“Jesienią 1945 roku, w wielkiej tajemnicy, dawni książęcy pracownicy przenieśli trumnę ze szczątkami księżnej na ewangelicki cmentarz w dzielnicy Szczawienko. Tam ukryli je w grobowcu pewnego kupca.”

Polecam:
Zamek w Pszczynie: największe lustra; dostępny w Internecie (dostęp 26 października 2012 r.) [w:] http://polskajestnajlepsza.pl/46/Zamek_w_Pszczynie_-_najwieksze_lustra
Słownik Biograficzny Ziemi Jeleniogórskiej: Daisy von Pless; dostępny w Internecie (dostęp 26 października 2012 r.) [w:] http://jbc.jelenia-gora.pl/Content/3658/daisy.html

Przeczytaj także: Paryż, rowerzyści i czerwone światło

——————————
Na podstawie:
Czerwona Lista Zabytków Dolnego Śląska: kaplica grobowa rodu von Hochberg w Wałbrzychu (Książ); dostępny w Internecie (dostęp 26 października 2012 r.) [w:] http://zabytki.blox.pl/2010/06/Kaplica-grobowa-rodu-von-Hochberg-w-Walbrzychu.html
Ruthin Castle Hotel; dostępny w Internecie (dostęp 26 października 2012 r.) [w:] http://www.ruthincastle.co.uk/
Słownik Biograficzny Ziemi Jeleniogórskiej: Daisy von Pless; dostępny w Internecie (dostęp 26 października 2012 r) [w:] http://jbc.jelenia-gora.pl/Content/3658/daisy.html
Newlands Manor; dostępny w Internecie (dostęp 26 października 2012 r.) [w:] http://www.flickr.com/photos/socialservices/111820891/
Taniec na wulkanie : [1873-1918]: Daisy Hochberg von Pless ; tł. Mariola Palcewicz. Kraków: "Arcana", 2002.
Willa księżnej Daisy von Pless; dostępny w Internecie (dostęp 26 października 2012 r.) [w:] http://wielgus71.wordpress.com/2009/02/14/willa-ksieznej-daisy/