facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

One pint of English

One pint of English

"Może powtórzymy angielski? Uczysz się tego piąty rok w szkole i na kursach i wszystko jak krew w piach!" - unosi się Marek Kondrat w kultowej scenie z Dnia Świra, gdzie ojciec, w ramach obowiązkowego umacniania więzi rodzinnych, próbuje powtórzyć z synem angielski.

Katarzyna Jonkowska @ 28.09.2012

Syn, w tej roli popularny Misiek Koterski, ze zdenerwowania, nie potrafi wykrztusić z siebie słowa i popełnia gafę za gafą. Ocenę czy to stres przed ojcem, czy niedouczenie zostawiam Wam. Jedno wiem na pewno, choć coraz więcej Polaków uczy się angielskiego, mało z nich potrafi wykorzystać język w praktyce.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Dlaczego zatem w ogóle uczymy się angielskiego?

Wydawałoby się, że po to by się komunikować, by móc poznać innych ludzi, by poznawać inne kultury. Brzmi nieźle, wręcz górnolotnie! Niestety, w większości przypadków tak nie jest. Motywacja do nauki jest bardzo instrumentalna. Uczymy się głównie po to, by dostać lepszą ocenę w szkole, by nasze CV było atrakcyjniejsze dla przyszłego pracodawcy. Wydaje się, że uczymy się języka, bo takie jest społeczne "ciśnienie". Mało jest w nas motywacji integracyjnej, czyli uczenia się języka po to, by poznać kulturę docelową. To motywacja najsilniejsza, dzięki niej wiemy o czym śpiewają Beatlesi, dowiadujemy się z zagranicznych mediów co, wydarzyło się na świecie i poznajemy mentalność innych kultur.

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

Czy możemy to zmienić? Czy chcemy zacząć mówić po angielsku?

Pewnie, że tak, krzykną tłumy, ale nie mamy gdzie i z kim, dodają po chwili. Malkontenci zaczną wymieniać, że kursy są drogie, nie ma na nie czasu, a o podróżach możemy tylko pomarzyć!

Przeczytaj także: Spędzić święta z rodziną czy wyjechać do pracy za 1200 Euro?

O Polakach mówi się "walkin' skeletons". To znaczy, że świetnie znamy gramatykę angielską, ale nie potrafimy nic w tym języku powiedzieć. W kawiarniach za granicą niepewnie wymawiamy "coffee please". Mamy blokadę przed mówieniem, a to z pewnością czyni nas uboższymi" - komentuje, Przyjazny Nauczyciel, Łukasz Cyrus.

Przeczytaj także: Czekam na referendum w Katowicach

Łukasz Cyrus, właściciel szkoły języków obcych BestWay.net.pl" target="_blank">BestWay, postanowił wyjść nam na przeciw. W ramach za symulowania sytuacji, gdzie rozmawiamy z innymi po angielsku, zorganizował spotkania w pubie, podczas, których uczymy się mówić. Pozbywając się blokady językowej, wiele zyskujemy. Dzięki takim ćwiczeniom nasze słownictwo się wzbogaca, a my nie czujemy się zakłopotani. Jesteśmy w stanie z kimś porozmawiać, poznać go, dowiedzieć się ciekawych rzeczy o kulturze, w której się wychował nasz rozmówca.

To taki kurs mówienia. Niestety w Polsce nauka języka jest bardzo instrumentalna. To tak jakby wytłumaczyć czym jest młotek, do czego służy, ale nie nauczyć go używać. Postanowiłem to zmienić i pomóc ludziom rozwijać umiejętność korzystania z języka. Pub to idealne miejsce, ludzie czują się swobodnie. Są zrelaksowani, a to z pewnością pomaga podczas konwersacji- kontynuuje Przyjazny Nauczyciel.

Przeczytaj także: Wypożyczalnia podręczników szkolnych - czas działać

Podczas spotkań, nikt nikogo nie ocenia. Temat rozmów jest dowolny. Chodzi o to by dokonał się akt komunikacji i pozbyć się blokady przed mówieniem. A kiedy rozmowa cichnie lub brakuje nam słowa zawsze możemy liczyć na pomoc Przyjaznego Nauczyciela, który czuwa nad tym, by czas mijał nam przyjemnie i pożytecznie. Łukasz Cyrus zawsze ma w pogotowiu kilka tematów, na wypadek, gdybyśmy nie mieli o czym pogadać.

Zatem do roboty! Zamawiajcie pintę czegoś dobrego, usiądźcie przy mahoniowym stoliku i rozmawiajcie ze sobą. Ćwiczcie angielski bez stresu, a pomoże Wam w tym Przyjazny Nauczyciel języka angielskiego, Łukasz Cyrus. Spotkania nic nie kosztują. Rozmowy odbywają się we wtorki o 18:00 w Kafe Inni w Rudzie Śląskiej.

Przeczytaj także: Idziemy na piwo? Nie, na kwas chlebowy!

Przyjazny Nauczyciel zdradził nam jednak, że wkrótce pojawi się również w Katowicach. Czkamy zatem, a tymczasem powtarzamy angielski i odmianę słowa posiłkowego To...? Em??