facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

KZK GOP*: Co myślę o naszej ukochanej firmie przewozowej

KZK GOP*: Co myślę o naszej ukochanej firmie przewozowej

Poruszanie się po mieście z KZK GOP to koszmar, pisze Alberto z Hiszpanii, który bierze udział w projekcie Stowarzyszenia Bona Fides, mającym na celu wprowadzenie ulepszeń w naszych wojewódzkich atrakcjach turystycznych i nie tylko.

Bona Fides

Bona Fides

Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy BONA FIDES jest niezależną, niedochodową i niezaangażowaną politycznie organizacją pozarządową. Celem naszej działalności jest rozwój społeczeństwa obywatelskiego i podnoszenie jakości życia publicznego w Polsce.

Moim zdaniem, poruszanie się po mieście z tą firmą można zakwalifikować, jako koszmar: jedyne informacje wyświetlane podczas podróży to nazwa końcowego przystanku i informacja o imieninach. Jeżeli korzystasz z tego typu usług po raz pierwszy, nie licz też na opisany przystanek- większość stacji nie posiada tabliczek z nazwami lub są one nieczytelne. Symbole na przystankach również nie upraszczają sprawy. Dodatkowym problemem, na który warto zwrócić uwagę jest fakt, że harmonogram przejazdów ulega zmianie z dnia na dzień. Nie powinien nas więc zaskoczyć sytuacja, gdy trasa przejazdu zostaje nagle zmieniona i linia omija nasz przystanek- oczywiście, ostatni autobus z nowej linii odjechał dziesięć minut temu..potrzeba wielkiej determinacji, aby nie zacząć przeklinać, chociażby w myślach.

REKLAMA Wirtualizacja IT z SANSEC Poland!

Tydzień temu postanowiłem jechać autobusem na Nikiszowiec. Sprawdziłem na swoim przystanku, czy żadna z tras nie przebiega w pobliżu mojego mieszkania. Znalazłem jedną, która rzekomo uwzględniała Janów, przystanek odległy o 10-minutowy spacer od Nikiszowca. Niestety, nigdy wcześniej nie widziałem swojego przystanku, więc nie wiedziałem, gdzie mam wysiąść. Po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że się zgubiłem- znalazłem się w szczerym polu, w środku nocy. GPS w telefonie tylko pogorszył moje obawy- znajdowałem się poza Mysłowicami, 12 km od mieszkania. Sytuację pogarszał fakt, że temperatura tego wieczora miała spaść do -1C.

Miałem do wyboru dwie opcje- mogłem, kierując się GPSem, wrócić pieszo do mieszkania. Wszystko wydało mi się lepsze od stania w tak niskich temperaturach. Tym bardziej, że zakupiłem wcześniej w Biedronce kilka bananów i mięso, więc mogłem walczyć o przetrwanie (zupełnie, jak Rambo w filmie Rambo: Pierwsza Krew). Druga opcja to autobus, który zabierze mnie z powrotem na Giszowiec. Bałem się poruszać w nocy po obcym terenie, nie chciałem pogorszenia swojej obecnej sytuacji.

GALERIA Historyczny koncert Moderata w Szybie Wilson [Zdjęcia + Wideo]

Na szczęście „mój” autobus (który mnie tu wywiózł), wracał właśnie do Katowic i zabrał mnie ze sobą. Koniec końców wylądowałem w Janowie- prawie bym się znowu zgubił, ponieważ nie wiedziałem, że aby zatrzymać się na przystanku, muszę wcześniej wcisnąć przycisk STOP. Znajomi w pracy do tej pory nie mogą się nadziwić przy słuchaniu mojej historii.

*dla niezorientowanych: KZK GOP to lokalna firma przewozowa, posiadająca w swojej ofercie połączenia tramwajowe i autobusowe, które kursują pomiędzy rejonami Katowic oraz miast okolicznych, tj. Mysłowic, Chorzowa, Bytomia itp.

Przeczytaj także: Dziewczyny z Bona Fides udowadniają, że wolontariat to świetna przygoda

PS: Wczoraj mój autobus również zmieniła trasę i prawie wylądowałem w klubie go-go.

Alberto Luis Gonzalez Garcia
(Wolontariusz EVS w Stowarzyszeniu Aktywności Obywatelskiej Bona Fides)
Tłumaczenie: Monika Klimczak

Przeczytaj także: W Gruzji zawieranie przyjaźni to kwestia wypicia wina. Co może wolontariusz w tym państwie?