facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Koniec koalicji PO-RAŚ-PSL jest bliski. Kto pierwszy się wyłamie, Matusiewicz czy Gorzelik?

Koniec koalicji PO-RAŚ-PSL jest bliski. Kto pierwszy się wyłamie, Matusiewicz czy Gorzelik?

Jak długo jeszcze potrwa koalicja pomiędzy Platformą Obywatelską a Ruchem Autonomii Śląska?

Zakamuflowany gej

Zakamuflowany gej

Nie Polak, nie Niemiec, Ślązak. Ateista i antyklerykał. Mieszkaniec wioski w powiecie rybnickim. Wykształcenie wyższe. Pracuje w wyuczonym zawodzie. Biseksualista. Singiel. Made in 1980's.

Ostatnie informacje medialne, dotyczące stosunków wewnątrz koalicji w sejmiku wojewódzkim, napawają pesymizmem co do kwestii przetrwania jej do wyborów w 2014 roku. Z obydwu stron wysyłane są wojenne sygnały. Obydwu, bo PSL siedzi cicho. Oni są przy żłobie i nic tego tego nie zmieni.

REKLAMA Wirtualizacja IT z SANSEC Poland!

Najpierw ukazał się artykuł Agaty Pustułki, poruszający temat nieobecności Jerzego Gorzelika na nadaniu Gmachowi Sejmu Śląskiego statusu Pomnika Historii. Kto jak kto, ale szef autonomistów to najbardziej odpowiednia postać do przypomnienia o historii tego miejsca. To w końcu w tym
Adam Matusiewicz jest służalczy wobec warszawskich decydentówbudynku obradował nasz regionalny parlament, którego przywrócenia domaga się właśnie ugrupowanie Gorzelika. Pustułka wynalazła spiskową teorię, że właśnie wtedy przewodniczący RAŚ musi być w Brukseli, by nie jątrzyć.

Nie wydaje mi się to realne, by Platforma w tak ewidentny sposób "wypędzała" niepokornego koalicjanta, ale jeśli w tej teorii spiskowej jest choćby ziarenko prawdy, to RAŚ może poczuć się urażony. Wyobraźmy sobie, że na Lubelszczyźnie jest otwierana nowa autostrada, a w tym czasie ministrowie PSL muszą jechać na jakieś drugorzędne wydarzenia w innych częściach kraju. Prawda, że mało realne?

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

Przewodniczący Gorzelik na Facebooku skomentował to w sobie właściwy sposób, sugerując, że Adam Matusiewicz jest służalczy wobec warszawskich decydentów. Ciekawe, jak taka opinia wpłynie na wzajemne relacje kolegów z zarządu województwa.

Pojawił się także felieton Przemysława Jedleckiego, związany z zawirowaniami wokół dyrektora Muzeum Śląskiego z ważną wystawą o historii regionu w tle. Wynika z niego, że Matusiewicz postawił krzyżyk na Leszku Jodlińskim, a RAŚ nie zamierza go bronić. Znam kilka osób z PO i kilka osób z RAŚ, więc widzę różnicę w poziomie ideowości. Obawiam się zatem, że RAŚ może bronić Jodlińskiego, choć nie wiem czy do ostatniej kropli krwi.

Przeczytaj także: Debata o wystawie w Muzeum Śląskim, czyli nacjonalizatorzy w natarciu

Możliwe, że przesadzam. Możliwe, że PO i RAŚ będą bronić koalicji. Możliwe, że układ PO-RAŚ już się tak zasklepił, że kwestia dyrektora (nawet kluczowej instytucji) jest drugorzędna. Ale wątpliwości mam - i myślę, że Wy też.

(foto: BP Tomasz Żak)

Przeczytaj także: Polskie łącza, śląski problem a RAŚ marznie na peronie