facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Kaukaskie zwierciadło. Gruzja oczami Ślązaka

Kaukaskie zwierciadło. Gruzja oczami Ślązaka

Spoglądam na Gruzję, jako przybysz i turysta. Ostatnie cztery dni upłynęły mi na oswajaniu się z miastem, smakowaniu wina i jedzenia. Spotykam się z ludźmi z różnych zakątków Polski, Europy i oczywiście z Gruzinami. Wiele rozmów w tym krótkim czasie dotyczyło gorących tematów - sytuacji w kraju po wyborach i historii konfliktów z Abchazją i Osetią. Na Gruzję patrzę jednak przez polskie zwierciadło.

Krzysztof Duda

Krzysztof Duda

Trener, specjalista ds. projektów edukacyjnych. Od 8 lat zaangażowany w śląski 3 sektor, współpracował z takimi organizacjami jak Polskie Forum Edukacji Europejskiej, Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej i Międzynarodowy Instytut Dialogu i Tolerancji im. Jana Karskiego. W wolnym czasie fotografuje i zaraża innych pasją do Śląska.

Ten, postsowiecki kraj, który odzyskał niepodległość dwie dekady temu, zamieszkuje naród uparty i niepokorny w swoim dążeniu do wolności. Trochę podobny do Polaków, zarówno ze względu na historię, jak i silnego narodowego ducha, olbrzymią miłość do ojczyzny i niechęć do jej wrogów. Mam wrażenie, że na obowiązkowy wyjazd do Gruzji powinniśmy wysyłać wszystkich zwolenników teorii wielkiej porażki Polski po 1989 roku.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Na krawędzi autorytaryzmu

Jedna z ulubionych legend o powstaniu Gruzji mówi, że kraj ten to kawałek raju, który otrzymali w darze od Boga.Niedawne wybory w Gruzji to pierwsza w historii tego kraju demokratyczna zmiana władzy. Dotychczas odbywały się one drogą rewolucyjną. Pierwszy prezydent tego kraju - Zwiad Gamsachurdia, został obalony zaledwie pół roku po objęciu władzy, a następnie zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1993 roku, wcześniej próbując wzniecić powstanie zbrojne. Jego następca Eduard Szewardnadze, rządzący do 2003 roku, został obalony po masowych protestach społecznych po sfałszowaniu wyników wyborów parlamentarnych. Także wprowadzone przez prezydenta Saakaszwiliego przejście do systemu demokracji parlamentarnej miało być, zdaniem politologów, kluczem do zapewnienia mu kolejnych lat rządów w Gruzji - jego ugrupowanie przegrało jednak wybory, a prezydent zapowiedział przejście ze swoją partią do opozycji. Ta pierwsza demokratyczna zmiana władzy w Gruzji to kamień milowy w rozwoju systemu politycznego tego kraju.

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

Raj utracony

Jedna z ulubionych legend o powstaniu Gruzji mówi, że kraj ten to kawałek raju, który otrzymali w darze od Boga. Gdy ten obdzielił ziemią wszystkie narody, spostrzegł, że zostali mu jeszcze wznoszący toasty w jego imieniu Gruzini. Gruzja jest więc rajem utraconym.

GALERIA Gruzińska Częstochowa

Gruzinom po odzyskaniu niepodległości nie udało się stworzyć stabilnego państwa. Targana potężną ideą zjednoczenia i obrony niepodległego, jednolitego kraju, Gruzja wdała się w serię tragicznych w skutkach konfliktów wewnętrznych. Tbilisi próbowało siłą podporządkować sobie żądające uznania swojej niezależności regiony Osetii Południowej, Abchazji i Adżarii. Interwencje zbrojne doprowadziły do wyniszczających wojen domowych, które w przypadku Osetii i Abchazji zakończyły się de facto utratą tych terytoriów oraz trwającą po dziś dzień olbrzymią nieufnością i niechęcią mieszkańców tych regionów wobec Gruzji (w przypadku Adżarii bojówki separatystyczne, pozbawione możliwości uzyskania wsparcia z zewnątrz, zostały zlikwidowane, dziś jest to autonomiczna republika w Gruzji).
Panorama TbilisiPanorama Tbilisi
Wszyscy pamiętamy dramatyczne doniesienia z lata 2008 roku - po wejściu wojsk gruzińskich na teren Osetii Południowej, rozpoczęła się interwencja rosyjska, która zagroziła samej stolicy kraju. Wyniszczający konflikt spowodował, że ponad sto trzydzieści tysięcy ludzi straciło domy i wielopokoleniowy dorobek swoich rodzin, trafiając do gett na przedmieściach dużych miast i żyjąc na skraju nędzy. Trudno jest powiedzieć jakie są perspektywy tych ludzi, którzy żyją w zawieszeniu i marzą o powrocie do rodzinnych wiosek. Trudno jest też dziś mówić o szansach Gruzji na odzyskanie utraconych terenów.

Polska to kraj sukcesu

GALERIA Miasto ze snu... koszmaru architektów i planistów

Poznając historię Gruzji, w moich uszach pobrzmiewają cały czas populistyczne hasła marszu zwolenników Radia Maryja i PiS „Obudź się, Polsko”, wzywające do przywrócenia wolności naszemu krajowi oraz o poważnym kryzysie państwa, wraz z całą wcześniejszą kampanią polityczną tych ugrupowań.

Spacerując po Tbilisi, z każdym krokiem rośnie we mnie przekonanie, że Polska to kraj sukcesu, który świetnie wykorzystał dwie dekady po 1989 roku. W tym czasie poza słynną „nocą teczek” nie było zagrożeń dla demokracji. Rządy się zmieniały, jednak sytuacja polityczna pozostawała stabilna - zarówno w 2005 roku, gdy do władzy doszła koalicja partii populistycznych i nacjonalistycznych, jak i w 2010 roku, kiedy w katastrofie lotniczej zginęła głowa państwa wraz z liczną delegacją parlamentarzystów.

Przeczytaj także: Dokąd pojadą Katowice? Tramwaj do południowych dzielnic miasta nie może czekać do 2030 roku!

Kondycja gospodarcza kraju jest dobra, czego świetnym przykładem może być sytuacja Górnego Śląska po upadku wielkiego przemysłu, a który dzięki udanej restrukturyzacji pozostał jednym z najbardziej prężnych i dochodowych regionów kraju. Młodzi ludzie, wbrew tezom powtarzanym przez populistów, mają duże możliwości kształcenia się, rozwoju osobistego i pracy, choć często wiąże się to z koniecznością wyjazdu z rodzinnego miasta. Infrastruktura kraju jest systematycznie rozwijana i do końca trzeciej dekady powinna osiągnąć poziom przeciętnego europejskiego kraju.

Kolejnym wyznacznikiem jest sytuacja mniejszości w kraju, które od początku były tolerowane, a z biegiem czasu wzmocniły swoją pozycję. Najbardziej kontrowersyjna mniejszość niemiecka cieszy się obecnie istotnym wsparciem państwa, podobnie ma się sytuacja z mniejszością kaszubską oraz Łemkami. Ostatnie lata pokazują, że także nieuznawani oficjalnie Ślązacy znajdują się w stosunkowo dobrej sytuacji, ponieważ mogą walczyć demokratycznie o uznanie swojego języka, zakładać własne organizacje i uzyskiwać wsparcie publiczne na zachowanie swojej kultury.
Mapa GruzjiMapa Gruzji
Oglądając dzisiejszą Gruzję przypomina mi się Polska z czasów mojego dzieciństwa i początków lat dziewięćdziesiątych, zarówno gdy patrzę na stan domów i ulic, jak i gdy rozmawiam ze znajomymi Gruzinami. Poziom oczekiwań jest podobny jak wtedy u nas. Trzymam kciuki, by Gruzinom też się udało, a Polaków zapraszam w odwiedziny, żeby mogli zobaczyć jak byłoby u nas, gdyby rację mieli populiści.

Przeczytaj także: Młodzi potrzebują konkretów, nie pustych gwarancji