facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

"Katowice to miasto, w którym psy siedzą w oknach". Wolontariuszka z Ukrainy opisuje swoje wrażenia z pobytu

"Katowice to miasto, w którym psy siedzą w oknach". Wolontariuszka z Ukrainy opisuje swoje wrażenia z pobytu

5 grudnia obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Wolontariusza, czyli osoby, która pracuje na rzecz organizacji pozarządowej, samorządu lub społeczności lokalnej nieodpłatnie. Z tej okazji chciałabym opowiedzieć Wam o mojej przygodzie z wolontariatem.

Bona Fides

Bona Fides

Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy BONA FIDES jest niezależną, niedochodową i niezaangażowaną politycznie organizacją pozarządową. Celem naszej działalności jest rozwój społeczeństwa obywatelskiego i podnoszenie jakości życia publicznego w Polsce.

Jestem Ukrainką i przyjechałam do Katowic, żeby pracować jako wolontariuszka w Stowarzyszeniu Bona Fides. Mieszkam tutaj już 7 miesięcy i jestem bardzo zadowolona z mojego wyboru kraju i projektu. Po ukończeniu studiów długo szukałam pracy i wtedy właśnie zaczęłam myśleć o Nigdy wcześniej nie byłam też w mieście z kopalną w centrum, z psami w oknach i ze znikającą czasem rzekązdobyciu międzynarodowego doświadczenia. Wolontariat Europejski był moją szansą.

REKLAMA Wirtualizacja IT z SANSEC Poland!

Mieszkam na Nikiszowcu i naprawdę kocham to miejsce. Jestem otoczona czerwoną architekturą, która przypomina fortecę. Nadal dziwi mnie, jak wielu mieszkańców Katowic nie lubi swojego miasta. Wielu z nich mówi mi, że jest brzydkie i nieciekawe. Rzeczywiście, Katowice nie mają bogatej historii, ani zachwycającej przyrody, ale mi na przykład bardzo podoba się wszechobecna sztuka nowoczesna i graffiti. Lubię także to, że jest tutaj dużo festiwali filmowych i muzycznych. Najlepiej bawiłam się na: Art Naif Festiwal, Rawa Blues Festiwal, Dniach Województwa Śląskiego. Bardzo podobają mi się także koncerty na Mariackiej, które odbywały się przez całe wakacje.

Bardzo zaskoczyło mnie to, że miasta są tak blisko siebie, że bardzo trudno jest wskazać granicę między jednym a drugim. Nigdy wcześniej nie byłam też w mieście z kopalnią w centrum, z psami w oknach i ze znikającą czasem rzeką.

GALERIA Wojenka katolików z ateistami... na billboardy

Katowice poznałam także od złej strony. Jestem zdziwiona, że kierowcy nie przepuszczają pieszych na pasach bezpiecznie. Nie podoba mi się też, że kibice piszą po prawie wszystkich budynkach.

Katowice, jak każde miasto mają wiele zalet i wad. Mi jednak całkiem skradły serce i z powodzeniem, moje je nazwać moim drugim domem.

Przeczytaj także: Deutsche Welle o Katowicach: przykład dla reszty Polski

Tetiana Grytsaieva