facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Katowice na ślepym torze - weźmy miasto w swoje ręce

Katowice na ślepym torze - weźmy miasto w swoje ręce

Zamiast rozmawiać o tym co robi źle obecna władza, pora zacząć planować jak tę władzę przejąć i zacząć ją sprawować dobrze.

Krzysztof Duda

Krzysztof Duda

Trener, specjalista ds. projektów edukacyjnych. Od 8 lat zaangażowany w śląski 3 sektor, współpracował z takimi organizacjami jak Polskie Forum Edukacji Europejskiej, Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej i Międzynarodowy Instytut Dialogu i Tolerancji im. Jana Karskiego. W wolnym czasie fotografuje i zaraża innych pasją do Śląska.

Katowice znalazły się w krytycznym momencie. Obecna władza wydaje się pędzić po ślepym torze, coraz bardziej oddalając się od mieszkańców i ich potrzeb. Potrzebujemy zmiany, nie tylko kosmetycznej, ale totalnej. Pora podziękować radnym i prezydentowi za ostatnie 20 lat.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Jesteśmy w dobrym momencie nie tylko do rozpoczęcia dyskusji o tym w jakim mieście chcemy mieszkać i jak chcemy by było rządzone, ale też we właściwym momencie do wprowadzenia rezultatów tej dyskusji w życie. Rozwój wydarzeń z ostatnich kilku lat wskazuje, że zmianę władzy w mieście powinniśmy zacząć od siebie - przełamując społeczny marazm i społeczną bierność, biorąc na siebie współodpowiedzialność za miasto. Mamy dziś bardzo dobry kapitał społeczny do tego, by władzę w mieście przejęli mieszkańcy - społecznicy, strażnicy transparentności samorządu, aktywiści, ekolodzy. Zamiast rozmawiać o tym co robi źle obecna władza, pora zacząć planować jak tę władzę przejąć i zacząć ją sprawować dobrze.

Potrzebujemy zmiany pokoleniowej (choć pisząc to mam na myśli wiele osób będących młodych duchem) i jakościowej - nie o to przecież chodzi by władzę przejęli kolejni specjaliści od polityki z partyjnych młodzieżówek, ale ludzie, którzy od lat działają w imię pożytku publicznego. Ludzie, którzy są mieszkańcami tego miasta, korzystają z transportu publicznego i na co dzień mają do czynienia z efektami pracy samorządu.

GALERIA Jak górnik strzałowy spotkał Dalajlamę, Marek doszedł na koniec świata a Mateusz otarł się o śmierć. Podróżnicy ze Śląska

To trudne zadanie - jesteśmy rozproszeni, choć spotykamy się regularnie na debatach o mieście. Chcemy współdecydować o mieście, ale uciekamy od odpowiedzialności i nie chcemy się brudzić polityką. Moglibyśmy przejąć władzę, ale nie potrafimy się zjednoczyć i mówić wspólnym głosem.

Wybory w 2014 roku to najwyższy czas by powiedzieć sobie "sprawdzam" i zobaczyć ile w nas jest konsekwencji, żeby stanąć w szranki o władzę w mieście.

Przeczytaj także: Zabijmy Silesię, liczą się Katowice!

Poradzimy?