facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Intel Extreme Masters w Katowicach. Pokazaliśmy się z jak najlepszej strony! [Galeria zdjęć]

Intel Extreme Masters w Katowicach. Pokazaliśmy się z jak najlepszej strony! [Galeria zdjęć]

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej niestety ominęły Górny Śląsk. Było to dla mnie niemałe rozczarowanie (którego niestety mogłem się spodziewać). Dlatego, kiedy dotarła do mnie informacja, iż w katowickim Spodku odbędzie się Intel Extreme Masters - nie mogłem w to uwierzyć. Jedna z najważniejszych i największych imprez e-sportowych w samym sercu mojego kochanego regionu, w Katowicach!

Krzysztof Szala

Krzysztof Szala

Organizator Łaziskiego Festiwalu Górskiego "Pod górę" oraz imprez kulturalnych dla miłośników kultury japońskiej, wspinacz, podróżnik, freeride'owiec, fan e-sportu i dobrej kuchni. Na co dzień programista i geek. Ślązak, zwolennik autonomii regionów.

Wydawać by się mogło, że w zmaganiach młodych ludzi na ekranach komputerów nie ma nic interesującego. Bo w końcu, co to za przyjemność oglądać innych jak grają, skoro można samemu. Nic bardziej mylnego! O czym świadczyła doskonale porażająca frekwencja, która niestety okazała się prawdziwą klęską urodzaju. Ale po kolei.

REKLAMA Wirtualizacja IT z SANSEC Poland!

Światowa czołówka na Górnym Śląsku


Turniej Intel Extreme Masters odbył się w dniach 18-20 stycznia 2013 roku w katowickim Spodku. Na Górny Śląsk zjechała śmietanka graczy z całego świata - od Korei, przez Australię, Stany, aż po kilku europejskich krajów. Impreza przyciągnęła głównie fanów dwóch, najbardziej popularnych tytułów - Starcraft 2 oraz League of Legends. Lecz nie tylko oni mogli znaleźć coś dla siebie, gdyż organizatorzy zadbali także o fanów innych tytułów (choć oczywiście, ze znacznie mniejszym rozmachem).

Na trybunach zasiadło 10 tysięcy widzów, przy czym liczba osób, które chciały wejść do środka była znacznie większa. Niestety, warunki lokalowe nie pozwoliły wpuścić wszystkich na raz, także w szczytowych momentach, część osób stała w sporych kolejkach. Niestety część osób z tego powodu, bardzo źle oceniła organizację imprezy, co wydaje mi się bardzo nie w porządku. Impreza nie była biletowana, nikt nie zapewniał, że każdy wejdzie do środka. Pomimo szczerych chęci, organizatorzy nie mogli nagiąć przepisów, które ich obowiązywały.

GALERIA Co ma Ślązak na wyciągniecie ręki? Góry, jakich nie znacie

Prócz tłumów zgromadzonych w Spodku, turnieje oglądało w internecie kilkaset tysięcy ludzi jednocześnie w ponad 100 krajach na całym świecieNajbardziej liczną grupę stanowili fani gry League of Legends - można śmiało powiedzieć, że 3/4 widowni, było wypełnione właśnie przez nic. Resztę stanowili miłośnicy najpopularniejszej strategii czasu rzeczywistego - Starcrafta 2. Kiedy tylko coś ciekawego działo się na ekranach w części LoLa, cały Spodek drżał od reakcji publiczności. Natomiast prawdziwą klasę, jeśli chodzi o doping zawodników, pokazali fani Starcrafta. Tutaj wielkie ukłony dla graczy z forum Netwars.pl, którzy fantastycznie zaprezentowali się na IEMa, przygotowując sektorówkę, konfetti, duże ilości tablic oraz prowadząc doping. Warto w tym miejscu podkreślić, że dopingowani byli wszyscy gracze. Nawet gdy polscy zawodnicy przegrywali, ich przeciwnicy nagradzani byli gorącym dopingiem. Coś niespotykanego na stadionach, na zawodach e-sportowych jest jak najbardziej realne!

Dla każdego coś miłego


Prócz dwóch głównych turniejów, które trwały całe trzy dni, odbyły się także mniejsze rozgrywki w inne tytuły. Było coś dla fanów militariów - turniej w World of Tanks przyciągnął sporą ilość widzów. Prócz tego coś dla siebie znaleźli także miłośnicy wirtualnej piłki kopanej, czyli Fify 2013 oraz strzelanek Counter Strike. Na stoiskach natomiast można było przetestować najnowsze ultrabooki, pograć w różne mniej lub bardzie znane tytuły (z bardziej znanych oczywiście LoL oraz SC2). Ciekawostką były symulatory bolidów Formuły 1, które naprawdę robiły wrażenie. Wszystko było dopełnione sporą różna konkursów oraz pięknych hostess rozdających ulotki. Jednym słowem - naprawdę nie można było się nudzić. Niestety wszyscy musieli borykać się z jednym, uciążliwym problemem - wszędobylskimi tłumami.

Przeczytaj także: Czy Strefa Kultury będzie nową Aleją Armii Czerwonej?

Wielkie uznania dla ESLa (Electronic Sports League), a szczególnie dla naszego rodaka - Michała "Carmaca" Blicharza, który już od wielu lat zabiegał o organizację tego typu imprezy w naszym kraju. Warto zaznaczyć, że bez zaangażowania ze strony miasta Katowice, impreza nie miałaby raczej szans się odbyć! Jak widać opłaciło się, gdyż była to fantastyczna promocja miasta Katowice. Prócz tłumów zgromadzonych w Spodku, turnieje oglądało w internecie kilkaset tysięcy ludzi jednocześnie w ponad 100 krajach na całym świecie.

Podsumowując - Intel Extreme Masters była kolejną godną imprezą, na którą Katowice od bardzo dawna zasługiwały. Pokazaliśmy się z najlepszej strony - zarówno organizacyjnej (da się takie imprezy robić na Śląsku) jak i od strony atmosfery! IEM raczej do Katowic nie wróci, gdyż rzadko kiedy organizowany jest w tym samym mieście, myślę jednak, że w przyszłym roku istnieje duża szansa na powrót tej imprezy w innym polskim mieście. Czego sobie i Wam szczerze życzę.

Przeczytaj także: Wow! W Spodku powstanie ogromna cyberarena!