facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Inność, odrzucenie, zniewolenie i gwałt odkurzaczem. Tak wygląda dramat Szekspira w litewskiej interpretacji

Inność, odrzucenie, zniewolenie i gwałt odkurzaczem. Tak wygląda dramat Szekspira w litewskiej interpretacji

Uwspółcześnianie dzieł Szekspira jest już niemalże działaniem rutynowym i trudno wydobyć z doskonale znanych i dobrze omówionych dramatów coś nowego. Jednak “Miranda” - wystawiona 22 września w ramach XXI edycji Festiwalu Ars Cameralis, na scenie chorzowskiego Teatru Rozrywki, mogła nieco zmienić w tym temacie.

Kinga Kasperek @ 23.11.2012

Oskar Korsunovas jest symbolem nowego litewskiego teatru. Wraz ze swoją grupą teatralną OKT, znany jest z repertuaru charakteryzowanego następującymi słowami: “przedstawiać klasykę jak współczesną dramaturgię, a współczesną dramaturgię – jak klasykę”. OKT reinterpretuje klasyczne dzieła, zawsze w duchu zaanagażowania społeczno-politycznego.

REKLAMA Wirtualizacja IT z SANSEC Poland!

Miranda” na podstawie “Burzy” Williama Szekspira, z jednej strony jest reinterpretacją tego Szczególnie sugestywnie odegrana jest próba gwałtu Kalibana (ojca) na Mirandzie (córce). Chociaż jest to tylko metafora - Kaliban-ojciec - dzierży tylko odkurzacz, to za pomocą sugestywnych ruchów i skojarzeń, scena mogła być wstrząsającadramatu, z drugiej wchodzi z nią w interesujący dialog. Bohaterowie zdają się zawieszeni pomiędzy światem literackim, a komunistyczną rzeczywistością (sygnalizowaną przez “Jezioro łabędzie” grane w telewizji - baletu emitowanego w telewizji po śmierci Breżniewa). Ojciec - zmęczony życiem intelektualista, uwięziony w mieszkaniu jak na bezludnej wyspie, zajmuje się niepełnosprawną córką. Nie mając kontaktu ze światem, odgrywają wspólnie sceny z “Burzy” Szekspira, zatracają się w samej grze.

Akcja więc toczy się na dwóch poziomach - bohaterowie wcielają się w postaci z “Burzy”, jednak samą grą odkrywają nie tak oczywiste problemy. Ojciec z córką zamknięci w socjalistycznym mieszkaniu, z nieodzowną meblościanką zawaloną książkami, są na siebie skazani. Odrzuceni przez system, wygnani na banicję jak Prospero i Miranda, za pomocą tekstu dramatu starają się poradzić sobie z ogromnym napięciem, pod jakim się znajdują. Niepełnosprawna Miranda, uwięziona w swoim ciele, marząca o byciu baletnicą, jak te obserwowane w telewizji, przemawiając głosem Ariela, ducha powietrza żąda wolności. Prospero nie chce uwolnić Ariela, ojciec głosem Prospera wyrzuca córce domniemaną niewdzięczność, ona jest dla niego wszystkim. Sam zaś nie zgadza się z władzą, która skazała go na banicję, wykładając swoje racje przed znaczącym, wojskowym płaszczem, będącym w równoległym odczytaniu tej sceny uzurpatorem, który zawłaszczył sobie jego kraj.

GALERIA Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach [Galeria zdjęć]

“Miranda” skupia się na aspekcie inności, odrzucenia i zniewoleniCałość jest niezwykle oniryczna. Trudno rozsądzić czy bohaterowie tylko początkowo świadomie odgrywają bohaterów “Burzy” czy całość jest alkoholowym zwidem ojca. Ciasne mieszkanie stanowi prawdziwą scenę dla córki i ojca, zaś codzienne przedmioty szybko zmieniają swoją funkcję w snutej narracji, stając się tiarą, berłem, kulą więzienną. Intymna rozmowa, tocząca się pomiędzy ojcem a córką tekstem Szekspira, pozwala uwidocznić różne niuanse ich codziennej egzystencji - wzajemną miłość, niechęć, a nawet pożądanie. “Miranda” wyłuskuje z tej relacji aspekty, które mogą budzić konsternacje, a będące poniekąd potwierdzeniem pewnych tez psychoanalitycznych, znanych również z dzieł Zygmunta Freuda. Szczególnie sugestywnie odegrana jest próba gwałtu Kalibana (ojca) na Mirandzie (córce). Chociaż jest to tylko metafora - Kaliban-ojciec - dzierży tylko odkurzacz, to za pomocą sugestywnych ruchów i skojarzeń, scena mogła być wstrząsająca.

“Miranda” skupia się na aspekcie inności, odrzucenia i zniewolenia. Na szczególną uwagę zasługuje Airida Gintautaitė, przejmująco grająca niepełnosprawną dziewczynę. Trudno jednak o jednoznaczną ocenę bohaterów, bo chociaż “Miranda” wydobyła z “Burzy” klaustrofobiczność wyspy (a więc wykluczenia na jakie zostali skazani intelektualiści w czasach komunistycznych) i przeniosła całe napięcie tylko na dwóch bohaterów, to w spektaklu pozostało dużo z Szekspira. Oby więcej takich reinterpretacji.

Przeczytaj także: Ars Cameralis 2012: John Cale gwiazdą koncertu otwarcia

Zdjęcia: Robert Słoma