facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Dawne narzędzia dentystyczne

Dawne narzędzia dentystyczne

Próchnica, wbrew obiegowej opinii, nie jest chorobą cywilizacyjną związaną ze spożywaniem słodyczy. Ból zębów towarzyszy człowiekowi od początku naszego gatunku i od zawsze musieliśmy sobie z nim radzić. Jeśli narzekaliście na swojego dentystę, to przeczytajcie, jakimi sposobami usuwano i leczono uzębienie dawniej.

Bianco Stomatologia

Bianco Stomatologia

Sponsorem artykułu jest gabinet stomatologiczny Bianco Stomatologia Tychy oferujący usługi z zakresu ortodoncji, protetyki oraz implantologii http://www.bianco-stomatologia.pl/

Ślady próchnicy odkryto u ludzi z Cro-Magnon, Neanderaltyczków, a także w szkieletach odnalezionych w Biskupinie. Dla naszych najstarszych przodków jedynym sposobem radzenia sobie z tym problemem było usuwanie zębów za pomocą dostępnych przedmiotów. Najczęściej były to kamienie i drewno. Oczywiście wszystko odbywało się bez najmniejszego znieczulenia.

REKLAMA Wirtualizacja IT z SANSEC Poland!

Reklama: stomatologia.pl/">www.bianco-stomatologia.pl/

Chińczycy, około 7 tysięcy lat temu zaczęli profesjonalizować swoje usługi stomatologiczne. Możemy dotrzeć do dokumentów, z których wynika, że wykształciła się tam grupa, która zajmowała się usuwaniem zębów…palcami. Wymagało to ogromnej siły, więc osoby, które chciały poświęcić się takiej karierze, musiały oddawać się wielomiesięcznym ćwiczeniom, które polegały na wyciąganiu gwoździ z coraz twardszego rodzaju drewna. Na szczęście pacjent mógł w tym wypadku liczyć na znieczulenie. Do wyboru miał dwie możliwości: akupunkturę lub wyciąg z nielegalnych dzisiaj substancji, takich jak opium i haszysz.

GALERIA Historyczny koncert Moderata w Szybie Wilson [Zdjęcia + Wideo]

Na bardzo wysoki poziom stomatologię wynieśli Egipcjanie, którzy w papirusach pozostawili nam informacje o chorobach miazgi zębowej czy zapaleniach dziąseł. Na podstawie badań mumii możemy się upewnić, że za pomocą specjalnych dłut usuwano ropnie z dziąsła. Faraonowie, podobnie jak Chińczycy, nie chcieli znosić bólu. W celu jego uśmierzenia pojono pacjenta przed zabiegiem naparem z maku. Dodatkowym sposobem zmniejszenia dolegliwości miały być również zaklęcia i modlitwy.

Także w Indiach stosowano wiele przedmiotów, które dziś przypominają raczej narzędzia tortur. Bardzo popularne były klasyczne kleszcze, a także mniej znane współcześnie: bantaska i bodista. Przypominały one kozią stopkę i hak. Oczywiście przyszły dentysta musiał odbyć odpowiednie praktyki, dzięki którym nabierał doświadczenia i sprawności. Na szczęście nie uczył się tego na ludziach. Nauka odbywała się przede wszystkim na martwych zwierzętach. Jeśli samo wyrwanie zęba, które było kilkuetapowe, wydawać wam może się bolesne, to co powiecie na wypalanie zębodołu rozżarzonym żelazem? Miało to oczywiście zapobiec zakażeniom. Pacjenci często mdleli w trakcie takiego zabiegu, więc znieczulenie nie było konieczne.

Przeczytaj także: Krótka historia stomatologii

Metody stosowane w starożytnym Rzymie były równie przerażające. Zalecano najpierw oskrobanie dziąsła wokół zębów. Aby zapobiec złamaniu, wypełniano koronę ołowiem, a następnie próbowano rozchwiać ząb za pomocą palców. Następnie okładano go mieszanką pieprzu i opium, żeby ułatwić jego ekstrakcję. Używano w tym celu, podobnie jak w Chinach rąk lub specjalnych cęgów. Jeśli jednak doszło do złamania, konieczne było wydłubywanie pozostałości za pomocą ostro zakończonych cążków.

Przez wiele wieków stosowano mnóstwo innych narzędzi, które dzisiaj śmieszą lub przerażają. Ludzkość krok po kroku dochodziła do metod, dzięki którym w higieniczny i możliwe bezbolesny sposób, mogła zająć się leczeniem swojego uzębienia.

Przeczytaj także: W poszukiwaniu dobrych kampanii społecznych