facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Być jednym narodem? Czego Ślązacy jeszcze nie powiedzieli o Śląsku

Być jednym narodem? Czego Ślązacy jeszcze nie powiedzieli o Śląsku

"Mieszkamy razem, w jednym państwie. O ile wiem, Ślązacy nie chcą tego zmieniać, a raczej nie to chcą zmieniać". Rozmowa z Elżbietą Anną Sekułą.

Jacek Tomaszewski @ 21.11.2012

Właśnie ukazała się nowa książka pod redakcją doktor Elżbiety Anny Sekuły, autorki bestselleru "Po co Ślązakom potrzebny jest naród? Niebezpieczne związki między autonomią i nacjonalizmem". Tym razem autorka postanowiła "oddać głos Ślązakom: tym, którzy Ślązakami się czują, tym, którzy nimi są. Ślązakom, których państwo polskie długo traktowało podejrzliwie. Chcieliśmy, by sami opowiedzieli o sobie. Zapisem tej opowieści jest książka, którą czytelnikom właśnie oddajemy do rąk" czytamy na stronie wydawnictwa.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Jacek Tomaszewski: Skąd pomysł, żeby pytać Ślązaków o Śląsk? Przecież oni chyba zawsze mówią o wielkiej miłości do Heimatu?
A kogo pytać, jak nie Ślązaków? Kto wie na ten temat więcej? Poza tym nasi rozmówcy mówią nie tylko o miłości do Śląska. Odpowiadają na pytania, a te są zróżnicowane. I druga sprawa: wszyscy pozostali chyba się już o Śląsku wypowiedzieli?

Kim są bohaterowie tej książki? To ludzie znani?
Tak i nie. Ponad 500 respondentów w badaniu ilościowym to tzw. „normalsi”. Prowadzimy z częścią z nich (30 osób) także wywiady pogłębione. Pozostałe 20 wywiadów to rozmowy z różnymi osobistościami śląskiej sceny politycznej, kulturalnej i naukowej. Ale odpowiedzi są anonimowe, więc można ich zidentyfikować ewentualnie tylko po niektórych anegdotkach.

GALERIA Wojenka katolików z ateistami... na billboardy

Ślązacy czują się znacznie mniej pokrzywdzeni przez Polskę niż kiedyś. I ten kierunek uważam za pozytywny.Naprawdę czują się przez Polskę pokrzywdzeni?
Czują się znacznie mniej pokrzywdzeni niż kiedyś. I ten kierunek uważam za pozytywny. Trzeba się skupić na poszukiwaniu tego, co łączy, a nie dzieli. Dość rozdrapywania ran, skoncentrujmy się na działaniu. Mieszkamy razem, w jednym państwie. O ile wiem, Ślązacy nie chcą tego zmieniać, a raczej nie to chcą zmieniać. Poza tym, budowanie tożsamości opartej na krzywdzie, przeszłości, martyrologii nie daje najlepszych rezultatów.

Jakie głównie argumenty podają?
No właśnie dlatego, że nie na tym skupili się rozmówcy, wolałabym tego tematu nie drążyć. Żeby nie jątrzyć i nie odwracać uwagi od tego, co istotne – czyli wartości Śląska dla Ślązaków jako takiego, a nie tylko w kontekście, opozycji czy w zależności od państwa polskiego. Powiem tylko, że są to zarzuty natury obiektywnej np. ekonomiczne, prawne i subiektywnej jak osobiste historie, trudne losy rodzinne.

Przeczytaj także: Ligota to dzielnica przyjezdnych, Ślązacy tam nie mieszkają. Czyżby?

Czy ta książka odpowiada jasno na pytanie czy istnieje naród śląski?
Nie, bo po raz kolejny przewrotnie takiego pytania nie stawiam. Mówią o tym niektórzy respondenci. Najbardziej podoba mi się odpowiedź „jak tak mówią, to jest”. No właśnie. A „obiektywna prawda”? Co komu po niej? A czy istnieje naród hiszpański, polski, amerykański, szwajcarski? Ja nie wiem...

Ostatnio pewna dziennikarka ze Śląska wzięła sobie na celownik zdemaskowanie naukowców i innych osób, mających jakąkolwiek styczność z RAŚiem. Przypina im łatkę "kojarzony z RAŚ" i oskarża o brak obiektywizmu. Pojawiasz się na Marszach Autonomii i innych imprezach firmowanych przez autonomistów, nie boisz się takich oskarżeń?
Nie, zupełnie nie. Dlaczego miałabym się obawiać cudzych kompleksów? Jeśli ktoś ma potrzebę „łatkowania” rzeczywistości, to chyba nikt mu tego nie może zabronić. Zresztą nie występuję nigdy „zamaskowana”, w przeciwieństwie do uczestników innych politycznych parad w tym kraju. Rodzice dali mi wiele miłości i ogromną dawkę bezpieczeństwa. Nie, nie w dzisiejszym sensie – nie było luksusowo; ale nauczyli mnie szacunku dla człowieka i jego niezależności – nas, dzieci, też to dotyczyło. I to poczucie niezależności towarzyszy mi do dzisiaj. Może dlatego tak mi się dobrze rozmawia ze Ślązakami.

Przeczytaj także: Ślązak - zakała Polski?