facebook

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Bez względu na wszystko "w każdym tkwi potencjał do czynienia rzeczy wielkich"

Bez względu na wszystko "w każdym tkwi potencjał do czynienia rzeczy wielkich"

W czwartkowy wieczór miałem przyjemność spędzić ponad dwie godziny z podopiecznymi i wolontariuszami Fundacji Gniazdo. Czy czegoś się nauczyłem? Z pewnością tego, że w każdy jest wyjątkowy.

Jacek Tomaszewski @ 10.02.2013

"Dzieci są nadzieją, która rozkwita wciąż na nowo, projektem, który nieustannie się urzeczywistnia, przyszłością, która pozostaje zawsze otwarta" mówił Jan Paweł II. Taką właśnie przyszłość zobaczyłem w czwartek, 7 lutego.

REKLAMA Bezpieczne pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach!

Marek MierzwaWierzymy, że w dzieciach, które do nas trafiają ten potencjał jest, nawet jeśli przykryty trudnymi doświadczeniami i bagażem wyniesionym z domu Gracjan ma 7 lat, obsługę laptopa opanował do perfekcji, jest miłośnikiem multimediów w szczególności zdjęć i obrazów ruchomych. W przyszłości pewnie zostanie informatykiem bądź operatorem kamery.

Sandra ma 12 lat i jest miłośniczką pięknych butów, koniecznie na wysokim obcasie, będzie modelką. Byczek, to chłop jak dąb, pewnie dlatego Byczek. Ma 14 lat, jak mówi jest już dorosły i może sam wracać do domu tylko pani Marta mu nie pozwala.

GALERIA Box Canyon - muzyczna pułapka rodem ze Stanów, Anglii i Polski a powstała na Śląsku

Wszyscy oni poznali się w fundacji Gniazdo. Jej pracownicy prowadzą w Katowicach, przy ulicy Morcinka, świetlicę dla dzieci z tzw. trudnych rodzin i Młodzieżowy Klub Wspierania Rozwoju Osobistego. Starają się zorganizować im czas po lekcjach, pomagają w nauce, w swoich działaniach przyświeca im idea: "W każdym tkwi potencjał do czynienia rzeczy wielkich". - Wierzymy, że w dzieciach, które do nas trafiają ten potencjał jest, nawet jeśli przykryty trudnymi doświadczeniami i bagażem wyniesionym z domu - mówi Marek Mierzwa, wiceprezes fundacji.

#Fot. M. Mierzwa W świetlicy jest jak w domu. - Planujemy, przygotowujemy i jemy razem posiłki. Każdy ma prawo głosu. Dzieci i młodzież realizują swoje plany pracy, które pozwalają im pracować nad sobą.- mówi Marta Sadowska, wychowawczyni Młodzieżowego Klubu Wspierania Rozwoju Osobistego. To uczy dzieci odpowiedzialności. Współpracując ze sobą uczą się rozwiązywać konflikty i podtrzymywać zdrowe relacje z innymi, co jest niezwykle cenne w dzisiejszym świecie. Wolontariusz starają się im zapewnić alternatywę dla destrukcyjnych grup podwórkowych i niebezpiecznej ulicy. Pomagają w nauce.

Przeczytaj także: Studenckie stypendia. Jak je dostać?

Na początku listopada zeszłego roku fundacja dzięki wsparciu PGNiG i współpracy z Niezależną Grupą Popularyzatorów Nauki Eksperymentatorzy rozpoczęła cykl pt "Gniazdo eksperymentatorów". Podopieczni fundacji odwiedzali Uniwersytet Śląski i pod okiem naukowców przeprowadzali eksperymenty ucząc się w przystępny sposób chemii, fizyki czy nauk ogólnych. Genialny w swej prostocie pomysł w doskonały sposób wykorzystywał elementy grywalizacji, czyli nauki poprzez zabawę opisywanej przez Pawła Takczyka. - Bardzo trudno jest zachęcić dzieci do nauki, szkoła to zło konieczne więc jeśli ktoś się w niej pojawia to jest dla nas wielki sukces - mówi Marek Mierzwa. Do zajęć z grupą Eksperymentatorów nie trzeba było nikogo zachęcać, w sumie wzięło w niej udział 55 dzieci. I nie ważne, że tylko część zdobytej wiedzy zostanie zapamiętana na dłużej, te dzieci przeżyły przygodę, którą będą pamiętać i opowiadać jeszcze bardzo długo. Ich zaangażowanie widać było podczas podsumowania projektu, gdy każdy musiał napisać plusy i minusy prowadzonych zajęć. Co się podobało? Eksperymenty i doświadczenia. Co nie? Fachowy język. Czy dzieci się czegoś nauczyły? Jestem o tym przekonany.

Dwie godziny spędzone na uniwersyteckiej auli podczas konferencji podsumowującej projekt Gniazdo uświadomiły mi jak bardzo takie działania są potrzebne. Nie zdajecie sobie sprawy jakim autorytetem wśród swoich podopiecznych cieszą się ich wychowawcy, podczas całej konferencji nikt na nikogo nie podniósł głosu, nikt nie zachowywał się chamsko, były wygłupy i przyjazna atmosfera. Na ten szacunek wychowawcy z Gniazda zasłużyli sobie ciężką pracą. - To są moje chłopaki - mówi o swojej grupie pani Marta. Oni wierzą, że to co robią ma sens, po tych dwóch godzinach uwierzyłem i ja.

Przeczytaj także: Trzeba mieć dużo pieniędzy i cierpliwości by podróżować autobusem po aglomeracji

PS. Fundacja Gniazdo codziennie realizuje swoje zadania. Jak każda tego typu instytucja nie narzeka na nadmiar funduszy. Jeśli kogoś ten artykuł przekonał do ich działalności i zechciałby wspomóc fundację wszystkie potrzebne informacje znajdzie na stronie www.fundacja-gniazdo.org.